Korea Północna grozi atakiem. Cel? Agencje wywiadowcze USA i Korei Południowej

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 maja 2017, 15:17
Korea Północna
Korea Północna/ShutterStock
Korea Północna ogłosiła w piątek, że do kraju dostali się "terroryści" wspierani przez amerykańską CIA i wywiad Korei Płd. w celu zabicia północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Una. Pjonjang zagroził służbom wywiadowczym obu państw atakiem odwetowym.

Według północnokoreańskiego ministerstwa bezpieczeństwa publicznego na terytorium państwa przedostała się "grupa terrorystów" wspierana przez i wywiad Korei Płd., by przeprowadzić atak terrorystyczny na Kim Dzong Una przy użyciu substancji biochemicznych, w tym radioaktywnych.

"Wytropimy i bezlitośnie zniszczymy do ostatniego terrorystów z amerykańskiej " i południowokoreańskiej Narodowej Agencji Wywiadowczej - zagroził resort w oświadczeniu, opublikowanym w języku angielskim za pośrednictwem państwowej agencji informacyjnej

"Antyterrorystyczny atak w koreańskim stylu zostanie rozpoczęty od tego momentu, by zniszczyć wywiadowcze i spiskujące organizacje amerykańskich imperialistów i marionetkową klikę" - napisano w oświadczeniu, nie wyjaśniając, na czym miałyby polegać te działania.

Prawdziwości oświadczenia wydanego przez władze w nie udało się potwierdzić w niezależnych źródłach - podkreśliła południowokoreańska agencja Yonhap.

>>> Czytaj też: Część dowodzenia amerykańską misją wojskową została przeniesiona z Niemiec do Poznania

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj