Świąteczne pożyczki na prezenty, spotkania z wymagającą rodziną, nierealistyczne oczekiwania,
alkohol, słodycze i tłuste potrawy – to tylko parę niebezpieczeństw, które mogą
odbić się na zdrowiu w ostatnim tygodniu grudnia. Stres związany ze świętami
może mieć wręcz śmiertelne konsekwencje. Jak podaje serwis Quartz, naukowcy w
Szwecji odkryli, że wzrasta w okresie świątecznym. Szczyt
ma miejsce w Wigilię o 22:00. Potwierdzają też poprzednie badania poświęcone
ostrym chorobom wieńcowym i niewydolnościom krążeniowym. Naukowcy przeanalizowali dane dotyczące 283 000
zawałów serca, które miały miejsce w tym kraju w latach 1998-2013. Dowiedli, że
ataki serca zdarzały się częściej we wczesnych godzinach porannych i w
poniedziałki. Zawały serca były o 37 proc. bardziej prawdopodobne w Wigilię niż
w okresie kontrolnym, a 20 proc. – w Nowy Rok. Przez cały tydzień między
Świętami Bożego Narodzenia i Nowym Rokiem ryzyko ataku serca było o 15 proc.
wyższe niż w pozostałych dniach grudnia.
Szwecja nie jest jedynym krajem, w którym
zidentyfikowano to zjawisko. W 2004 r. kardiolodzy z Los Angeles w Kalifornii
odnotowali wzrost częstości występowania zawałów serca i innych ostrych
epizodów sercowych w okresie między Świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem.
Korelacja ta nie ma związku przyczynowego – badacze zwrócili uwagę, że na wskaźniki ryzyka mogą mieć wpływ czynniki, które przeoczyli. Pacjenci, którzy doświadczyli zapaści wieńcowej w Boże Narodzenie, mieli zwykle więcej niż 75 lat, z cukrzycą lub znaną historią chorób serca. Mimo to szwedzcy naukowcy zauważają, że biorąc pod uwagę poprzednie badania, które udokumentowały związek pomiędzy ostrym stresem a incydentami układu krążenia, to jest możliwe, że stres związany z sezonem świątecznym okazuje się dla niektórych faktycznie zgubny.
>>> Czytaj też: Prawie jedna trzecia pracujących w USA millenialsów ma zaburzenia osobowości
