MON: komandosi z Lublińca i Formozy dostaną specdodatki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 czerwca 2017, 21:03
Żołnierze Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu oraz Formozy dostaną specjalny dodatek; podpisany przez szefa MON projekt rozporządzenia jest gotowy i trafił do konsultacji, ma wejść w życie w ciągu miesiąca – powiedział PAP w sobotę wiceminister obrony Michał Dworczyk.

Chodzi o dodatek, który do tej pory przysługiwał żołnierzom GROM i oddziałowi specjalnemu Żandarmerii Wojskowej; wynosi on od ok. 1,1 tys. do 3 tys. w zależności m.in. od wysługi lat i stopnia.

Informację o dodatku dla "specjalsów" z Lublińca wiceminister zamieścił wcześniej na twitterze w nawiązaniu do sobotniej uroczystości powitania żołnierzy tej jednostki powracających z misji w Afganistanie.

"Żołnierze Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu oraz Formozy dostaną specjalny dodatek. Minister Antoni Macierewicz podpisał dzisiaj projekt rozporządzenia, który został skierowany do konsultacji międzyresortowych. To wymóg formalny, nie ma przesłanek by ktokolwiek mógł to kwestionować. Procedura powinna zakończyć się w ciągu miesiąca" – powiedział PAP wiceminister.

Minister Macierewicz i wiceminister Dworczyk uczestniczyli w sobotę na wrocławskim lotnisku w powitaniu żołnierzy wojsk specjalnych z Lublińca, którzy w ostatnich miesiącach pełnili służbę w Afganistanie. Wśród nich byli ci, którzy uczestniczyli w maju w akcji odbicia więźniów przetrzymywanych przez talibów.

Siły afgańskie przy współudziale polskich komandosów uwolniły wówczas osoby przetrzymywane przez talibów w prowincji Helmand. MON podawało wówczas, że chodziło o czterech policjantów z dwóch różnych formacji, dwóch żołnierzy i pięciu cywilów, porwanych, więzionych przez cztery miesiące i torturowanych.

Szef MON wskazał w sobotę, że nie tylko uwolniono zakładników, ale także zdobyto olbrzymią ilość broni i informacji. "Ci ludzie są najdzielniejszymi z naszych komandosów. Zawdzięczamy im także to, że możemy dziś w Polsce stać ramię w ramię z żołnierzami amerykańskimi, żołnierzami NATO i powiedzieć im prosto w twarz: +nie bierzemy nic za darmo, płacimy krwią i wysiłkiem naszych żołnierzy za waszą służbę tutaj+" – podkreślał minister.

Polska w ramach NATO-wskiej misji Resolute Support skierowała do Afganistanu m.in. personel do dowództwa misji, ekspertów doradzających afgańskim dowództwom wojska i policji oraz instytucjom podległym ministerstwom obrony i spraw wewnętrznych. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj