Czeski ekspert ostrzega: Dezinformacja nie jest tylko rosyjską metodą uprawiania polityki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 lipca 2017, 08:57
Dezinformacja nie jest tylko metodą Kremla - mówi PAP ekspert ds. rosyjskiej dezinformacji Jakub Janda. Przypomina, że "fake news" stał się narzędziem uprawiania polityki także w innych krajach i uczula, by weryfikować szczególnie szokujące doniesienia.

Jakub Janda, czeski ekspert ds. zwalczania dezinformacji, szef programu zauważył, że rozprzestrzenianiu się fałszywych informacji sprzyja fakt, że odbiorcy mają trudność z odróżnieniem wiarygodnych źródeł od tych z niewiarygodną zawartością. "W dzisiejszych czasach są osoby mające problem z rozumieniem tej zawartości. I z przykrością muszę stwierdzić, że w naszym środkowoeuropejskim regionie jest to duża część populacji" - stwierdził.

Janda uważa, że o ile brak zrozumienia dla zagadnień polityki międzynarodowej nie jest niczym złym, bo nie każdy się musi w tę materię zagłębiać, o tyle warto sprawdzać wiarygodność przedstawianych treści.

"Kiedy pojawia się szokująca, odwołująca się do emocji informacja, to nie wzbudza podejrzeń. A trzeba przynajmniej skorzystać z wyszukiwarki internetowej i sprawdzić, czy ktoś inny też o tym pisał to samo, czy ta historia +trzyma się kupy+" - powiedział. Ekspert podpowiedział, że już to może pomóc wychwycić fałszywą informację stworzoną po to, by się nią dzielić w mediach społecznościowych i "niechcący stawać się częścią dezinformacyjnej siatki".

Szef Kremlin Watch uważa, że edukacja medialna powinna być prowadzona w szkołach, a weryfikowanie wątpliwych informacji jest także istotną rolą mediów.

Jakub Janda podkreślił, że dezinformacja nie jest tylko metodą Kremla. "Jest stosowana także w wewnętrznej polityce" - zauważył. "Na dłuższą metę, jeśli społeczeństwo da się łatwo zwieść masowej dezinformacji jakiejś partii, to bardzo trudno jest prowadzić demokratyczne rządy" - ocenił ekspert, który stwierdził też, że widzi dowody na to w krajach europejskich.

"Partie skrajnie prawicowe, rzadziej skrajnie lewicowe, często używają dezinformacji i ich odbiorcy to kupują" - stwierdził Janda. Jego zdaniem nawet jeśli odbiorcy takich przekazów są ogólnie niechętni radykalizmowi, to "jednocześnie nie odrzucają pewnych opinii, które są zwyczajnymi kłamstwami".

Kremlin Watch to program stworzony przez czeski think-tank (Europejskie Wartości). Jego celem jest ujawnianie instrumentów rosyjskiego wpływu i dezinformacji przeciw europejskim demokracjom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj