Reuters: sankcje USA utrudnią finansowanie budowy rosyjskich gazociągów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 sierpnia 2017, 14:43
Koparka, fot. Andrea Slatter
Koparka, fot. Andrea Slatter /ShutterStock
Nowe sankcje USA utrudnią Rosji zbudowanie dwóch gazociągów do Europy, ale nie powstrzymają tych projektów - oceniła w swojej czwartkowej analizie agencja Reutera. Według niej Moskwa prawdopodobnie poniesie wyższe koszty ich ułożenia.

"Cena każdego projektu automatycznie wzrasta. Partnerzy Rosjan będą domagać się wypłacenia premii za ryzyko" - stwierdziła Tatiana Mitrowa, dyrektor podmoskiewskiego Skolkovo Energy Center. Reuters podkreślił jednak, że mimo prawdopodobnych wyższych kosztów i opóźnień, zarzucenie zaawansowanych rosyjskich projektów jest mało prawdopodobne.

Zdaniem agencji, Gazprom w poszukiwaniu kapitału zmuszony będzie zwrócić się do rosyjskich banków oraz azjatyckich kredytodawców oferujących wysoko oprocentowane pożyczki. Co więcej, w wypadku opóźnień w budowie nowych gazociągów - Nord Stream 2 oraz Turkish Stream - Rosja dłużej uzależniona będzie od tranzytu gazu do Europy przez terytorium Ukrainy, a może to wiązać się z podwyższeniem opłat przez Kijów.

W związku z tym, mimo braku końcowej umowy ze stroną turecką, Rosjanie przyspieszyli budowę biegnącego po dnie Morza Czarnego gazociągu Turkish Stream. Rzecznik zarejestrowanej w Szwajcarii firmy Allseas budującej rurociąg potwierdził, że 100 z 900 km pierwszej nitki położono od 23 czerwca.

>>>Czytaj więcej: Atomowa zmiana? Zapadła decyzja o budowie pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce

Z kolei pięć zachodnich koncernów, które zainwestowały w Nord Stream 2 - niemieckie Wintershall oraz Uniper, austriacki OMV, brytyjsko-holenderski Shell oraz francuski Engie - oświadczyło, że jest jeszcze za wcześnie na ocenę skutków sankcji. W budowę gazociągu zaangażowanych jest ponad 200 firm spoza Rosji (z 17 państw).

Biały Dom poinformował w środę, że Trump podpisał ustawę o zaostrzeniu sankcji wobec Rosji. Dokument, który został przyjęty w Kongresie miażdżącą przewagą głosów w ubiegłym tygodniu, jest reakcją na ingerencję Moskwy w wybory prezydenckie w USA. Przewiduje wprowadzenie nowych restrykcji wobec członków rządu Rosji i rozszerzenie sankcji ekonomicznych dotyczących amerykańsko-rosyjskiej wymiany inwestycyjno-handlowej.

Komisja Europejska wyrażała wcześniej obawy, że nowe restrykcje wobec Moskwy będą miały negatywne skutki dla europejskich firm - przede wszystkim tych, które biorą udział w rosyjskich projektach energetycznych. W ubiegłym tygodniu portal Euractiv opublikował sporządzoną, jak twierdzi, przez KE listę projektów, które mogą być dotknięte nowymi sankcjami. Wśród nich jest m.in. wybudowany kilka lat temu gazociąg Nord Stream, Nord Stream 2, pole gazowe Zohr w Egipcie, rozbudowa terminalu gazu skroplonego na Sachalinie, biegnący po dnie Morza Czarnego gazociąg Blue Stream (Błękitny Potok), czy plan budowy terminalu LNG na Bałtyku w Zatoce Fińskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj