Azerbejdżan: Jedyna niezależna agencja prasowa zawiesza działalność

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 sierpnia 2017, 14:48
Jedyna niezależna agencja prasowa w Azerbejdżanie, Turan, ogłosiła w piątek, że 1 września zawiesi działalność. Powodem jest zatrzymanie szefa tej opozycyjnej agencji Mekhmana Alijewa oraz zamrożenie jej wszystkich kont bankowych.

"Normalne funkcjonowanie naszej agencji stało się bardzo trudne. Jesteśmy zmuszeni od 1 września zawiesić na czas nieokreślony naszą działalność" - napisano na stronie internetowej agencji.

Turan to jedno z niewielu mediów w Azerbejdżanie, krytykujących prezydenta Ilhama Alijewa, który od 2003 roku rządzi twardą ręką tą zasobną w ropę naftową i gaz ziemny republiką byłego ZSRR na Kaukazie.

W ubiegłym tygodniu zamrożono wszystkie konta bankowe agencji. W czwartek jej szef i właściciel Mekhman Alijew został zatrzymany w Baku pod zarzutem nadużyć władzy i oszustw podatkowych na łączną sumę 29 tys. manatów (17 tys. dolarów). Adwokat Alijewa, Fuad Agajew twierdzi, że zarzuty są bezpodstawne i sfabrykowane.

O "natychmiastowe uwolnienie" Mekhmana Alijewa zaapelowali Reporterzy bez Granicy (RsF). Jego zatrzymanie RsF nazwali "nagłą eskalacją represji reżimu wobec ostatnich niezależnych mediów działających w Azerbejdżanie". "Władze zwiększają presję na Turan, gdyż nie były w stanie zmusić jej, by z nimi współpracowała" - powiedział szef RsF na Europę Wschodnią i Azję Środkową, Johann Bihr.

Zatrzymanie skrytykowała również broniąca praw człowieka Human Rights Watch (HRW), która pisze o "nowym przypadku ostrych represji, które są wymierzone w media krytyczne" wobec władzy. "Wykorzystywanie fałszywych oskarżeń związanych z podatkami, aby skazywać krytycznych dziennikarzy, nie jest niczym nowym w Azerbejdżanie" - ocenił przedstawiciel HRW na Kaukazie Południowym, Giorgij Gugoja.

W maju sąd w Baku nakazał zablokowanie dostępu do azerskojęzycznego portalu Radia Swoboda i kilku miejscowych mediów, krytycznie nastawionych do władz. Te strony internetowe są w Azerbejdżanie niedostępne od końca marca. Ministerstwo łączności zablokowało je wtedy po petycji prokuratury, w której tym portalom zarzucono stwarzanie "zagrożenia dla prawowitych interesów rządu i społeczeństwa".

Międzynarodowe organizacje pozarządowe często krytykują Azerbejdżan za represje władz wobec obrońców praw człowieka i przeciwników prezydenta Alijewa. Szef państwa odrzuca te oskarżenia.

W tegorocznym zestawieniu RsF na temat wolności prasy Azerbejdżan znalazł się na 162. miejscu spośród 180 państw.(PAP)

jhp/ mal/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj