Rząd szykuje nowe zasady ustalania stref i opłat za parkowanie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 sierpnia 2017, 16:58
Parking
Parking/ShutterStock
Możliwość wyznaczenia w dużych miastach śródmiejskich stref płatnego parkowania oraz zróżnicowane limity opłat za parkowanie, powiązane procentowo z minimalnym wynagrodzeniem to niektóre zmiany, jakie planuje Ministerstwo Rozwoju.

Takie zmiany w są zawarte w projektowanej nowelizacji ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym oraz niektórych innych ustaw. Jak poinformowało w czwartek PAP Ministerstwo Rozwoju, najnowsza wersja projektu przewiduje możliwość wyznaczenia przez władze samorządowe tzw. śródmiejskiej SPP (strefy płatnego parkowania) w miastach o liczbie ludności powyżej 100 tys. mieszkańców. Będzie można je wyznaczać na obszarach, które stanowią faktyczne centrum miasta lub dzielnicy, jeżeli utworzenie "zwykłej" SPP może nie być wystarczające do realizacji lokalnej polityki transportowej lub polityki ochrony środowiska. Jednak opłaty za parkowania nie muszą wzrosnąć, zdecydują o tym samorządy - podkreśliło ministerstwo.

ME chce, by w ustawie, w miejsce sztywnych kwot znalazły się limity wyrażone procentem minimalnego wynagrodzenia za pracę. W zwykłej strefie płatnego parkowania opłata za pierwszą godzinę nie będzie mogła przekroczyć 0,15 proc. minimalnego wynagrodzenia (dziś 3 zł), a w śródmiejskiej SPP – 0,45 proc. płacy minimalnej (dziś - 9 zł). Opłata dodatkowa, czyli kara za parkowanie bez uiszczenia opłaty nie będzie mogła przekroczyć 10 proc. minimalnego wynagrodzenia, czyli 200 zł. "Posłużenie się wskaźnikiem, w miejsce sztywnych kwot, zapewni dostosowanie tych opłat do naszych realnych dochodów" - podkreśliło ministerstwo.

Projektowana nowelizacja nie zmienia zasad ustalania opłat za kolejne godziny postoju. Zgodnie z obowiązującymi dziś zasadami, druga nie będzie mogła być droższa od pierwszej o więcej niż 20 proc., a trzecia godzina od drugiej także nie będzie mogła być droższa o więcej niż 20 proc. Natomiast opłata za czwartą i kolejne godziny nie może przekraczać stawki za pierwszą.

Ministerstwo Rozwoju zaznaczyło, że przesłanką do utworzenia przez władze miejskie odrębnej, śródmiejskiej SPP ma być potrzeba do ograniczenia ruchu kołowego w centrach miast i dzielnicach największych miast, co ograniczy emisję szkodliwych substancji oraz stworzy warunki do lepszego uporządkowania przestrzeni miejskiej np. poprzez budowę parkingów wielopoziomowych lub inwestycje w komunikację publiczną. Ministerstwo przypomniało, że np. w Warszawie spaliny z samochodowych silników odpowiadają za ponad 60 proc. zanieczyszczeń powietrza.

Resort zwrócił uwagę, że proponowany kierunek zmian był już od wielu lat postulowany zarówno przez władze lokalne, jak i organizacje ekologiczne i inwestorów zajmujących się inwestycjami publicznymi a także przedstawicieli nauki. Również w trakcie opracowywania projektu ustawy, propozycja zyskała akceptację szerokiego grona ekspertów zarówno z sektora prywatnego, jak i z sektora samorządowego i organizacji pozarządowych - zaznaczyło ministerstwo.

>>> Czytaj też: Jak napędzić TIR-a prądem


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj