Wicekanclerz Austrii: należy obserwować stan praworządności w Polsce

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 września 2017, 13:40
Wicekanclerz i minister sprawiedliwości Austrii Wolfgang Brandstetter oświadczył we wtorek w Brukseli, że "należy mieć na oku" stan praworządności w Polsce. Ostrzegł, że próby upolityczniania sądownictwa często prowadzą do osłabienia państwa prawa.

Wypowiedź Brandstettera zrelacjonowała austriacka agencja prasowa APA, według której przybył on we wtorek do Brukseli na rozmowy poświęcone m.in. przygotowaniom Austrii do objęcia rotacyjnego przewodnictwa w Radzie UE z początkiem 2018 roku.

Jak pisze APA, wiceszef austriackiego rządu krytycznie wypowiedział się o stanie praworządności w Polsce. "Należy to mieć na oku. Niezależne sądownictwo to centralny element wolnej, praworządnej demokracji. Próby upolityczniania go nader często stały i stoją na początku procesu osłabiania państwa prawa, ponieważ wymiar sprawiedliwości nie może wówczas odgrywać roli obiektywnego czynnika korygującego i niezależnej instancji" - powiedział Brandstetter.

Na temat Polski wypowiedział się również uczestniczący w rozmowach austriacki europoseł Othmar Karas z Europejskiej Partii Ludowej. Powiedział on, że należy odnieść się do kwestii uruchomienia art 7. unijnego traktatu wobec Polski. "Europa jest odpowiedzialna za przestrzeganie podstawowych wartości, demokracji i rządów prawa. Nie jest to mieszanie się w wewnętrzne sprawy państwowe Polski, lecz oczywiste zadanie instytucji unijnych" - ocenił polityk chadeckiej Austriackiej Partii Ludowej (OeVP).

Od początku 2016 roku Komisja Europejska prowadzi wobec Polski procedurę praworządności. W połowie lipca KE ostrzegała, że jest bliska uruchomienia art. 7 traktatu, dopuszczającego sankcje, w związku z planowanymi w Polsce zmianami w sądownictwie. Później prezydent Andrzej Duda zawetował dwie z czterech kwestionowanych przez Brukselę ustaw. Nie zmieniło to jednak nastawienia KE, która podkreśla, że w Polsce istnieje systemowe zagrożenie dla praworządności.

W ubiegłym tygodniu wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans powiedział, że KE jest bardzo blisko uruchomienia art 7., ale uzależnia ten ruch od propozycji prezydenta Dudy i sytuacji sędziów Sądu Najwyższego. Z jego słów wynikało, że odwołanie ich doprowadziłoby do uruchomienia przez KE art. 7.(PAP)

akl/ mal/ bos/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj