Australia odrzuca ofertę Nowej Zelandii przejęcia migrantów. Woli odesłać ich do USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 listopada 2017, 13:23
Imigranci
Imigranci/ShutterStock
Australia odrzuciła w niedzielę ofertę Nowej Zelandii przejęcia 150 migrantów z likwidowanego obozu na wyspie Manus w Papui-Nowej Gwinei, gdzie rozwija się kryzys humanitarny.

Australijskie władze chciały przenieść migrantów do trzech obozów przejściowych, ale ok. 600 mężczyzn zabarykadowało się wewnątrz ośrodka. Obawiają się oni przemocy ze strony lokalnych mieszkańców wyspy w trakcie transferu do ośrodków przejściowych znajdujących się na wyspie. Przed pięcioma dniami w obozie odcięto wodę i dostawy żywności. Nie dociera tam również opieka medyczna.

Premier Nowej Zelandii Jacinda Ardern powiedziała w piątek, że jej kraj chce przejąć 150 osób starających się o azyl z obozu na wyspie Manus i innego obozu w wyspiarskim państwie Nauru na Pacyfiku. Jednak premier Australii Malcolm Turnbull zapowiedział, że Canberra woli zastosować się do porozumienia z Amerykanami, zawartego jeszcze za rządów Baracka Obamy, na mocy którego do 1250 uchodźców ubiegających się o azyl może być odesłanych do USA w zamian za uchodźców z Ameryki Środkowej.

Australia prowadzi restrykcyjną politykę wobec migrantów, którzy próbują dotrzeć do jej brzegów. Marynarka wojenna tego kraju regularnie zawraca łodzie z migrantami, a osoby, którym udaje się dotrzeć do wybrzeży Australii, są wysyłane do opłacanych przez rząd w Canberrze obozów na wyspę Manus lub do Nauru. Tam rozpatrywane są ich wnioski o status uchodźcy. Nawet jeśli zostaną one uznane za uzasadnione, osoby te nie mają prawa osiedlić się w Australii.

Canberra uzasadnia te działania koniecznością zwalczania gangów przemytników ludzi i zniechęcania migrantów, z których wielu pochodzi z Iranu, Iraku, Somalii czy Afganistanu, przed niebezpieczną morską przeprawą.

>>> Czytaj też: Od dwóch lat żaden uchodźca nie dobił do australijskiego brzegu. Jak to możliwe?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj