Potocki: Resetowe grabie [OPINIA]

Władimir Putin Fot. Drop of Light / Shutterstock.com
Władimir Putin Fot. Drop of Light / Shutterstock.com/ShutterStock
W ostatnich 20 latach próbę podjęcia resetu z Rosją podejmował każdy prezydent USA. Wcześniej czy później każdy też orientował się, że nastąpił na te same grabie, co poprzednicy. Dotyczy to również Donalda Trumpa – niezależnie od tego, jak wiele niejasnych powiązań łączy jego otoczenie z Kremlem.

Gdy w 2000 r. do władzy w Rosji dochodził Władimir Putin, gospodarzem Białego Domu był Bill Clinton. – Ty masz demokrację w sercu. Nie jestem pewien, czy to samo można powiedzieć o Putinie – powiedział Borysowi Jelcynowi, z którym łączyły go świetne relacje. Cóż za różnica w porównaniu z George’em W. Bushem, który po pierwszym spotkaniu z  Putinem komplementował jego „oczy godne zaufania”. Fakt, że i Putin wówczas jeszcze chciał zbliżenia z Zachodem, czego przykładem było wsparcie USA po 11 września 2001 r. Sielanka szybko się skończyła, bo Kreml uznał przyjęcie państw bałtyckich do NATO i parcie Busha do zaproszenia do akcesji Gruzji i Ukrainy za dowód wrogości.

Barack Obama i jego sekretarz stanu Hillary Clinton stali się autorami najszerzej reklamowanego resetu. Dmitrij Miedwiediew, który został prezydentem niecały rok przed Obamą, obiecywał modernizację Rosji, na co znaczna część Zachodu (w tym Polska) dała się nabrać. Jak się skończyło? Sankcjami za rosyjską agresję na Ukrainę i uczynieniem z Obamy wroga nr 1 kremlowskiej propagandy.

Zasada jest prosta: wyciągniętą dłoń Kreml traktuje jako dowód słabości. A   słabość należy wykorzystać. Długość trwania resetu każdorazowo zależy od poziomu wrażliwości prezydenta USA na próbę oszukania go przez Rosję. Dlatego za prezydentury Trumpa szybko doszło do pierwszego dyplomatycznego starcia z   Rosją – o   Syrię. I   choć Rosjanie opletli Trumpa – cytując klasyka – szarą siecią powiązań (jak dalece był w   to zaangażowany prezydent, pokaże śledztwo), ujawnienie ich sprawiło, że Biały Dom musi mieć się na baczności. Każda próba porozumienia z Rosją będzie rodziła pytania, czy chodzi wyłącznie o politykę.

>>> Czytaj także: Gospodarczy "efekt Trumpa". PKB przekracza 3 proc., bezrobocie najniższe od 17 lat

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPotocki: Resetowe grabie [OPINIA] »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj