Patrioty coraz bliżej. Dlaczego Polska zapłaci za nie tak dużo?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 listopada 2017, 07:40
Najwyżej 10,5 mld dol., czyli prawie 38 mld zł, może nas kosztować pierwsza faza (i część drugiej) programu „Wisła”, tarczy przeciwrakietowej średniego zasięgu. Taką kwotę podała w piątkowy wieczór amerykańska Defence Security Assistance Agency – to kolejny standardowy etap przy zakupie uzbrojenia od USA w ramach procedury Foreign Military Sales.

Polska chce kupić osiem baterii rakiet – najpierw dwie, a potem sześć. Podana cena dotyczy pierwszej części transakcji – zakupu m.in. dwóch baterii z systemem dowodzenia IBCS oraz 208 pocisków PAC-3.

– Kwota przedstawiona Kongresowi do notyfikacji jest określana jako najwyższa możliwa, za jaką dany kraj może dokonać zakupu uzbrojenia od rządu Nie oznacza to, że jest ona ostateczną wartością umowy międzyrządowej – poinformowała w komunikacie ppłk Anna Pęzioł-Wójtowicz, rzeczniczka prasowa Ministerstwa Obrony Narodowej.

Warto zauważyć, że ustalona w lipcu kwota zakupu przez porównywalnej liczby wyrzutni, pocisków i radarów wynosiła niecałe 4 mld dol. Tak duża różnica wynika głównie z tego, że Rumunia kupuje sprzęt obecnie produkowany, niejako z półki, a Polska chce, by patrioty były skonfigurowane z systemem dowodzenia IBCS, który... nie jest jeszcze gotowy. Armia amerykańska ma go zacząć używać dopiero za kilka lat.

Kosztowny jest także offset (zakup technologii związanych z produkcją elementów systemu Patriot). Komunikat administracji USA stwierdza, że polski rząd będzie go dopiero negocjował z koncernem , ale cena już częściowo uwzględnia offset.

Z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że jeśli nie dojdzie do zmiany polskich wymagań (np. czy ), ten zakup będzie radykalnie droższy niż deklarowane niedawno przez ministra obrony30 mld zł.

i jego partnerzy w przemyśle rozumieją wymogi budżetowe Polski i, prowadząc negocjacje w ramach programu „Wisła”, będą ściśle współpracowali z rządami Polski i Stanów Zjednoczonych, aby zagwarantować Polsce możliwość zakupu systemu po obopólnie akceptowalnej cenie – napisali w komunikacie przedstawiciele amerykańskiego koncernu.

Co dalej? Jeśli nie wyrazi sprzeciwu (weto byłoby olbrzymim zaskoczeniem), to wkrótce powinniśmy otrzymać projekt umowy, która potem będzie negocjowana. Jej podpisanie wydaje się możliwe w pierwszym kwartale 2018 r. Realny termin dostawy pierwszych dwóch baterii to lata 2022–2023

>>> Czytaj też: Kwestionowanie potęgi USA staje się powszechne. Jak zmieni się świat do 2030 roku?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj