Wydawany w Londynie dziennik "Al-Quds Al-Arabi" napisał - powołując się z kolei na "wiarygodne źródła w Teheranie" - że tamtejszy rząd ma zamiar umieścić Ahmadineżeada w areszcie domowym.

Były prezydent udał się 28 grudnia do położonego na zachodzie Iranu miasta Buszer, gdzie miał powiedzieć, że niektórzy obecni przywódcy kraju "żyją w oderwaniu od problemów i trosk ludu i nie mają pojęcia o rzeczywistości społecznej".

Miał też ocenić, że Iran jest "źle zarządzany", a rząd prezydenta Hasana Rowhaniego "uznaje, że jest właścicielem kraju, zaś jego lud to społeczeństwo ignorantów" - podał arabski dziennik.

Reklama

"Times of Israel", który cytuje tę gazetę, zastrzega, że nie udało mu się zweryfikować tych doniesień.

Wcześniej w niedzielę Irańska Gwardia Rewolucyjna zamieściła na swych stronach internetowych komunikat, w którym oznajmia, że "niepokoje wywołane przez wrogów zagranicznych zostały pokonane".

Irański parlament zebrał się w niedzielę za zamkniętymi drzwiami, aby omówić niedawne protesty z kilkoma ministrami, szefem policji i zastępcą dowódcy Straży Rewolucyjnej - podała państwowa telewizja.

Protesty, największe od 2009 roku, przeciwko bezrobociu, korupcji i podwyżkom cen podstawowych produktów spożywczych, rozpoczęły się w Iranie 28 grudnia i z czasem nabrały charakteru antyrządowego; odbywały się one w ponad 80 miastach, w zamieszkach zginęły 22 osoby, ponad 1,7 tys. zostało aresztowanych.

>>> Czytaj też: Irańska Gwardia Rewolucyjna: "Niepokoje wywołane przez wrogów zagranicznych zostały pokonane"