Kowalczyk popiera poprawki organizacji ekologicznych: "Niektóre zapisy będą zmodyfikowane"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 stycznia 2018, 09:57
Były minister Jan Szyszko przekazuje obowiązki Henrykowi Kowalczykowi
Były minister Jan Szyszko przekazuje obowiązki Henrykowi Kowalczykowi/PAP
Do niedawno uchwalonej ustawy, mającej pomóc w zwalczaniu ASF, a umożliwiającej np. polowania w parkach narodowych, zostaną wprowadzone poprawki - zapowiedział w piątek w radiowej Trójce nowy minister środowiska Henryk Kowalczyk.

"Ustawa jest do poprawienia, dlatego że niektóre zapisy, szczególnie te, które mówią o nakładaniu kar, powinny być zmodyfikowane" - przyznał Kowalczyk, który był gościem "Salonu politycznego Trójki".

Dodał, że popiera także, zwiększające minimalne odległości polowań od zabudowań. "Powinniśmy pamiętać o bezpieczeństwie ludzi, więc tu są niezbędne poprawki" - zaznaczył.

Nowy minister środowiska powiedział zarazem, że "populacja dzików wymaga interwencji myśliwych", z uwagi na możliwość roznoszenia chorób przez rosnącą liczbę tych zwierząt.

W połowie grudnia Sejm jednogłośnie uchwalił specustawę, która pozwoli na podjęcie nadzwyczajnych działań, by powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa afrykańskiego pomoru świń (ASF). Głównym celem ustawy jest zwiększenie skuteczności zwalczania chorób zakaźnych zwierząt poprzez wprowadzenie nowych rozwiązań w zakresie zabezpieczenia przed rozwleczeniem choroby zakaźnej, zwalczania chorób zakaźnych wśród zwierząt wolno żyjących (dzikich). Daje ona możliwość nakładania nowych nakazów, zakazów i ograniczeń oraz wprowadza sankcje administracyjne za ich nieprzestrzeganie.

Ustawa zmienia przy tym przepisy m.in. w Prawie łowieckim, zwiększając nadzór nad Polskim Związkiem Łowieckim. Chodzi o poprawę efektywności odstrzału sanitarnego, m.in. polowań na obszarach chronionych. Ponadto wprowadzono możliwość wypowiedzenia umowy dzierżawy obwodu łowieckiego. Dodano także przepis, który przewiduje karanie osób, które umyślnie utrudniają lub uniemożliwiają wykonywanie polowania.

Afrykański pomór świń jest nieszkodliwy dla ludzi, ale śmiertelny dla świń i powoduje duże straty materialne. Wirusa choroby wykryto po raz pierwszy w Polsce w 2014 r. Do niedawna zachorowania koncertowały się w pobliżu polsko-białoruskiej granicy. Pod koniec listopada służby weterynaryjne poinformowały, że afrykański pomór świń przekroczył Wisłę w okolicach Warszawy.

Dotychczas - od czasu pojawienia się ASF w Polsce, czyli od 17 lutego 2014 roku - odnotowano 106 ognisk tej choroby u trzody chlewnej w trzech województwach: podlaskim, lubelskim i mazowieckim oraz 832 przypadki ASF u dzików na terenie czterech województw: podlaskiego, lubelskiego, mazowieckiego oraz warmińsko-mazurskiego.

>>> Czytaj też: Szyszko: "Nie sądzę, aby nastąpiła zmiana w polityce MŚ. Nasze działania były zgodne z prawem"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj