Dzięki SAP, Symantec i McAfee Rosjanie mają wgląd w kody źródłowe USA. To zagraża cyberbezpieczeństwu

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
25 stycznia 2018, 18:08
big data, algorytm, technologia, internet, cyberbezpieczeństwo
big data, algorytm, technologia, internet, cyberbezpieczeństwo/ShutterStock
Wielkie firmy technologiczne, takie jak SAP, Symantec i McAfee pozwoliły władzom rosyjskim na wyszukiwanie podatności w ich oprogramowaniu, wykorzystywanym także przez resorty i agencje rządowe USA - pisze w czwartek Reuters, powołując się na własne śledztwo.

Agencja podkreśla, powołując się na ekspertów i amerykańskich kongresmenów, że taka praktyka zagraża w co najmniej kilkunastu agencjach rządowych w . Reuters dodaje, że skala tej praktyki jest większa, niż wynikałoby z wcześniejszych doniesień.

Aby sprzedawać swe programy na rynku rosyjskim, firmy technologiczne ze świata umożliwiają Rosjanom wgląd w kod źródłowy niektórych ze swych produktów. Władze rosyjskie twierdzą, że jest to niezbędne do wykrywania podatności, które mogłyby zostać wykorzystane przez hakerów. Ale - jak podkreśla Reuters - te same produkty chronią niektóre z najbardziej wrażliwych agend rządowych w USA, łącznie z i agencjami wywiadowczymi, przed hakerskimi atakami "zaawansowanych technologicznie cyberprzeciwników, takich jak Rosja".

Reuters przypomina, że w październiku ubiegłego roku ujawnił, że oprogramowanie firmy znane jako , wykorzystywane do zabezpieczania komputerów Pentagonu, było przeanalizowane przez rosyjską firmę blisko powiązaną ze służbami bezpieczeństwa Rosji.

Obecnie okazuje się, że potencjalne ryzyko dla rządu USA wynikające z udostępniania Rosjanom wglądu w kod źródłowy jest znacznie większe - pisze Reuters, powołując się na setki amerykańskich dokumentów dotyczących zamówień rządowych oraz na dokumenty rosyjskie.

Agencja wskazuje, że oprogramowanie ArcSight jest wykorzystywane nie tylko w Pentagonie, lecz także w co najmniej siedmiu innych agencjach, łącznie z Biurem Dyrektora Wywiadu Narodowego oraz w komórce Departamentu Stanu zajmującej się wywiadem. Ponadto oprogramowanie firm SAP, Symantec i McAfee, którego kod źródłowy analizowały władze rosyjskie, jest wykorzystywane w co najmniej ośmiu amerykańskich agencjach.

Reuters odnotowuje, że McAfee, SAP, Symantec i Micro Focus - brytyjska firma, do której należy obecnie ArcSight - twierdzą, iż przegląd kodu źródłowego odbywał się pod nadzorem producentów, w bezpiecznych obiektach i że kod źródłowy nie mógł zostać zmodyfikowany. Ich zdaniem bezpieczeństwo tych produktów nie było zagrożone.

Niemniej jednak - wskazuje agencja - i nie umożliwiają już Rosjanom wglądu w kod źródłowy swoich produktów, a firma "ostro ograniczyła" takie przeglądy w ubiegłym roku.

Reuters przyznaje, że nie natrafił na żaden przypadek, w którym taki wgląd w kod źródłowy odgrywałby jakąś rolę w cyberatakach, a niektórzy eksperci są zdania, że jest bardziej prawdopodobne, iż hakerzy znajdą inne sposoby infiltrowania systemów komputerowych.

Pentagon wyraża jednak zaniepokojenie i nie jest w tym odosobniony. Eksperci, byli przedstawiciele służb bezpieczeństwa USA i pracownicy niektórych amerykańskich firm technologicznych powiedzieli Reutersowi, że umożliwienie Rosjanom wglądu w kod źródłowy może ujawnić im nieznane dotąd podatności, które mogłyby zostać wykorzystane do cyberataków na sieci w USA.

"Nawet pozwolenie komuś na przypatrywanie się kodowi źródłowemu przez minutę jest niesamowicie niebezpieczne" - powiedział Steve Quane, odpowiedzialny za kwestie bezpieczeństwa sieci komputerowych wiceprezes Trend Micro, która sprzedaje oprogramowanie TippingPoint (ochrona systemów komputerowych) siłom zbrojnym USA.

Quane powiedział, że w obawie przed ryzykiem dla rządu USA firma Trend Micro odmówiła Rosjanom wglądu w kod źródłowy TippingPoint. Podkreślił, że najlepsi specjaliści w dziedzinie cyberbezpieczeństwa potrafią szybko dostrzec podatności, analizując kod źródłowy. "Wiemy, że są ludzie, którzy to potrafią, ponieważ zatrudniamy takich ludzi u siebie" - wskazał.

>>> Czytaj też: "Economist": Google, Facebook czy Amazon osiągnęły rozmiary szkodliwe dla rynku. Czas okiełznać te firmy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj