"Washington Post": Ustawa o IPN zamiast złagodzić, może ożywić dyskusję o roli Polski w Holokauście

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 lutego 2018, 10:46
Polska ustawa o IPN zamiast łagodzić dyskusję o roli Polski w Holokauście, może ją ożywić - ocenia w czwartek amerykański dziennik "Washington Post" w artykule redakcyjnym, zaznaczając, że określenie "polskie obozy śmierci" jest "kontrowersyjne" i "co najmniej mylące".

Tak jak polscy dyplomaci wskazują od dekad, obozy zagłady utworzone na terytorium Polski w czasie były zakładane i prowadzone przez niemiecki nazistowski reżim, a nie przez Polaków - podkreśla gazeta w tekście noszącym tytuł "Polskie obozy śmierci".

"Choć przeważająca część ich ofiar była zginęło w nich również wielu etnicznych Polaków. Więc nazywanie obozów +polskimi+ jest co najmniej mylące" - wskazuje "Washington Post".

"Jednak jedna rzecz to wyrażanie sprzeciwu przez polskie władze wobec użycia określenia , a zgoła inna rzecz to straszenie przez polski rząd kogokolwiek, kto używa go, gdziekolwiek na świecie, trzema latami więzienia" - ocenia dziennik. Wolność słowa może sprawić, że określenie "polskie obozy śmierci", poprawne czy nie, może paść więcej razy - konstatuje "WP".

Jak zaznacza dziennik, debata historyków w sprawie stopnia odpowiedzialności Polski za Holokaust jest otwarta. "Choć obozy były inicjatywą nazistowską, antysemityzm był w Polsce rozpowszechniony przed wojną, w niektórych przypadkach pod protekcją władz" - uważa "WP". "Chociaż wielu Polaków walczyło z nazistowską okupacją i podejmowało próby ratowania Żydów, niektórzy również pomagali w przeprowadzaniu na nich obław, kradli ich własność i uczestniczyli w masakrach" - dodaje.

Gazeta przytacza również opinię Instytutu Pamięci Ofiar Holokaustu , zgodnie z którą nowa ustawa o IPN może poskutkować "przysłonięciem prawdy historycznej odnoszącej się do pomocy otrzymanej przez Niemców ze strony polskiej ludności".

Według "WP" niepokojące są okoliczności przyjęcia ustawy: "prawicowy nacjonalistyczny rząd i jego lider przyjęli (ideologię) ksenofobii, demonizując muzułmańskich uchodźców (...)".

"Licząca przed wojną 3 miliony osób polska populacja była praktycznie w całości zgładzona przez Holokaust, a wielu Żydów, którzy zostali w kraju, opuściło Polskę w 1968 r. w wyniku prowadzonej przez komunistyczne władze kampanii antysemickiej" - przekazuje dziennik. "Ale nawet bez Żydów antysemityzm w kraju istnieje, umacniany przez skrajnie prawicowe media i polityczne stronnictwa" - ocenia.

W tym kontekście nowa ustawa w mniejszej mierze stanowi potrzebny mechanizm obronny polskiego honoru, a jest sygnałem dla najbardziej skrajnej części elektoratu Kaczyńskiego - uważa "WP".

>>> Czytaj też: "Jerusalem Post": Większość w Knesecie popiera uznanie ustawy o IPN za negowanie Holokaustu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj