"Zniewaga". Szef tureckiej dyplomacji ostro o uwagach Francji ws. ofensywy w Syrii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 lutego 2018, 13:22
Bliski Wschód
Bliski Wschód/ShutterStock
"Zniewagą" nazwał w czwartek minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu ostatnie uwagi prezydenta Francji Emmanuela Macrona na temat operacji tureckiej armii w kurdyjskiej enklawie Afrin na północnym zachodzie Syrii.

"Uważamy, że upomnienia w sprawie operacji, którą prowadzimy zgodnie z przepisami międzynarodowymi, ze strony kraju, takiego jak Francja to zniewaga" - powiedział Cavusoglu dziennikarzom w Ankarze. "Używamy naszego prawa do samoobrony, jest to zgodne z decyzjami Rady Bezpieczeństwa ONZ. To nie jest inwazja. Oni (Francuzi) nie powinni być dwulicowi" - podkreślił.

Szef MSZ Turcji powiedział ponadto, że syryjskie rozmowy pokojowe w Genewie pod egidą ONZ powinny zostać ożywione. Dodał, że aby to się stało, syryjski rząd musi zacząć negocjować.

Dzień wcześniej w artykule, który pojawił się na łamach dziennika "Le Figaro",przestrzegł Turcję, że operacja w Afrinie nie powinna być wymówką dla interwencji w Syrii. Wyraził też oczekiwanie, że Ankara będzie koordynowała swe działania z sojusznikami.

Turecka armia nasiliła we wtorek naloty na Afrin, ponad tydzień po rozpoczęciu ofensywy mającej na celu wyparcie kurdyjskich bojowników z Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG) z pogranicza Turcji.

Francja, podobnie jak Stany Zjednoczone, rozszerzyła zakres swych szkoleń oraz zwiększyła dostawy broni dla YPG, walczących z Państwem Islamskim (IS) w Syrii.

Pomimo wezwań wielu europejskich polityków do umiaru prezydent Turcji powtórzył, że ofensywa w Afrinie nie zatrzyma się "przed eliminacją zagrożenia terrorystycznego" na granicy tureckiej; odniósł się w ten sposób do wpływowej milicji YPG, powiązanej ze zdelegalizowaną w Turcji separatystyczną Partią Pracujących Kurdystanu (PKK). Obie te organizacje uważane se przez Ankarę za organizację terrorystyczną. Dla Waszyngtonu YPG jest głównym sojusznikiem w walce zarówno z IS, jak i z wojskiem prezydenta Syrii

>>> Czytaj też: "Przez 10 lat ostrzegaliśmy Zachód". Rosja przygotowała infrastrukturę dla Iskanderów w Kaliningradzie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj