Chińskie banki centralne rozważają użycie walut cyfrowych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 lutego 2018, 16:43
juan, Chiny, pieniądze, waluta
juan, Chiny, pieniądze, waluta/ShutterStock
Chińska Akademia Nauk Społecznych oceniła w raporcie, że banki centralne powinny rozważyć wykorzystanie walut cyfrowych przy transakcjach międzynarodowych, gdyż mogłoby to skrócić czas i obniżyć koszty tych operacji – podała w środę agencja Reutera.

umożliwiają stronom dokonywanie przelewów bezpośrednio, bez udziału podmiotu centralnego, dzięki . Stosuje ona rozproszony rejestr, który weryfikuje i księguje transakcje w ciągu kilku minut.

Przeciętny czas przeprowadzenia międzynarodowego przelewu tradycyjnymi metodami wynosi trzy do pięciu dni. Dzięki cyfrowym walutom mógłby on zostać skrócony do mniej niż jednego dnia, natomiast średni koszt przelewu spadłby z ok. 7,2 proc. do 1 proc. kwoty transakcji - oszacowali badacze Akademii Liu Dongmin i Song Shuang.

„Ponadto nowy system staje się bardziej otwarty, bardziej elastyczny i bardziej inkluzywny, więc wszystkie kraje rozwijające się będą miały sprawiedliwy i łatwy dostęp do tych usług” - napisali w raporcie.

Autorzy przeanalizowali trzy możliwe systemy płatności: kierowany przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), kierowany przez niektóre kraje oraz mieszany, kontrolowany wspólnie przez MFW i niektóre państwa. Ten ostatni uznali za najbardziej wykonalny.

Badacze ocenili, że rozwój takiego cyfrowego systemu płatności stanowiłby zagrożenie dla obecnej struktury, utrzymywanej przez Stowarzyszenie na rzecz Światowej Międzybankowej Telekomunikacji Finansowej (SWIFT) – podał Reuters.

Chiński bank centralny bada możliwość stworzenia narodowej waluty cyfrowej, mimo że Pekin prowadzi kampanię przeciwko wirtualnym żetonom, takim jak bitcoin.

Wiceprzewodniczący Ludowego Banku Chin Fan Yifei powiedział niedawno, że Chiny powinny rozważyć wprowadzenie dwustopniowego modelu emisji cyfrowych walut, w którym legalnymi emitentami byłyby zarówno bank centralny, jak i instytucje finansowe – przypomina Reuters.

>>> Czytaj też: Z kryptogiełdy zniknęło 530 milionów dolarów. Główny podejrzany to Korea Północna

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj