Japonia planuje zakup dodatkowych myśliwców F-35A od Amerykanów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 lutego 2018, 10:52
Kokpit japońskiego myśliwca Zero, fot. Anthony Berenyi
Kokpit japońskiego myśliwca Zero, fot. Anthony Berenyi /ShutterStock
Japonia planuje zakup dodatkowo co najmniej 20 myśliwców F-35A w ciągu sześciu lat, przy czym część tych maszyn, lub nawet wszystkie, mogłaby kupić bezpośrednio od koncernu Lockheed Martin w USA, zamiast montować je lokalnie - pisze w środę Reuters z Tokio.

Agencja powołuje się na trzy źródła, które zastrzegły sobie anonimowość. Według jednego z tych źródeł, powołującego się na sytuację budżetową i terminy produkcji, w grę wchodzi zakup ok. 25 tych trudno wykrywalnych przez radar .

Zakup ten byłby uzupełnieniem złożonego wcześniej przez zamówienia na 42 myśliwce, z których większość jest montowana w zakładach Mitsubishi Heavy Industries w Japonii. Reuters zwraca uwagę, że poza Stanami Zjednoczonymi istnieją tylko dwa takie zakłady - ten drugi znajduje się we Włoszech, a jego operatorem jest firma Leonardo Spa.

Reuters zwraca uwagę, że zakup dodatkowych F-35A oznacza, iż Japonia w jeszcze większym stopniu będzie polegać na technologiach militarnych USA, by zapewnić sobie przewagę nad potencjalnymi przeciwnikami w Azji. Agencja wskazuje w tym kontekście na modernizację chińskiego lotnictwa wojskowego oraz na północnokoreański program nuklearny i rakietowy.

Według Reutera japońscy planiści wojskowi rozważają też zakup myśliwców F-35B. Jest to wersja umożliwiająca pionowy start i lądowanie (VTOL); maszyny te mogą operować z małych wysp na Morzu Południowochińskim albo z okrętów, takich jak helikopterowce klasy Izumo.

Pierwsze z 42 myśliwców F-35A zamówionych przez japońskie siły powietrzne są już rozmieszczane w bazie lotniczej Misawa na północy Japonii. Zastąpią one starzejące się myśliwce F-4 Phantom, a także część myśliwców F-15.

Reuters pisze, że Japonia chce też skonstruować własny myśliwiec trudno wykrywalny przez radar, nazwany już F-3, ale jest to bardzo drogie przedsięwzięcie, więc Tokio będzie zapewne musiało poszukać zagranicznych partnerów, by podzielić się kosztami.

>>> Czytaj też: Polska Grupa Zbrojeniowa bez oręża i pomysłu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj