Krasnodębski oficjalnym kandydatem EKR na wiceszefa PE

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 lutego 2018, 15:22
Parlament Europejski
Parlament Europejski/ShutterStock
Decyzją Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) Zdzisław Krasnodębski został w środę oficjalnym kandydatem frakcji na wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego – przekazało PAP źródło w EKR. Głosowanie w tej sprawie odbędzie się w czwartek.

"Profesor został zatwierdzony jako kandydat EKR" – powiedziało PAP źródło.

Krasnodębski był jedynym kandydatem w EKR, gdyż wcześniej ze starań o nominację w grupie wycofała się belgijska europosłanka . Dlatego na środowym posiedzeniu frakcji nie zorganizowano w tej sprawie głosowania. "Wystarczyło stwierdzenie, że jest kandydatem, bo żaden sprzeciw w tej sprawie nie wpłynął" – dodało źródło.

W czwartek Krasnodębski zmierzy się w wyborach na wiceszefa PE z estońskim europosłem Indrekiem Tarandem z Zielonych. Jak poinformowały PAP służby prasowe PE, Tarand został zgłoszony do wyborów przez grupę europosłów.

Krasnodębski powiedział jednak, że rozmawiał z liderem Zielonych Philippe'em Lambertsem, który podobnie jak przedstawiciele innych frakcji udzielił mu poparcia.

Jako przedstawiciel EKR europoseł PiS miałby zastąpić w kierownictwie PE odwołanego w lutym Ryszarda Czarneckiego (PiS). Czarnecki został 7 lutego odwołany z funkcji wiceszefa europarlamentu za wypowiedź, w której porównał europosłankę PO Różę Thun do szmalcownika.

W środę PAP dowiedziała się nieoficjalnie ze źródeł we władzach partyjnych PO, że jej europosłowie będą głosować przeciw Krasnodębskiemu w czwartkowym głosowaniu. Jak powiedział Rafał Grupiński (PO), sprzeciw polityków PO budzą m.in. jego wypowiedzi, w których mówił o potrzebie rozpisania referendum na temat wyjścia Polski z UE oraz sugestie, że Donald Tusk, obecnie szef Rady Europejskiej, powinien przyjąć obywatelstwo niemieckie.

Krasnodębski (PiS) powiedział w środę dziennikarzom, że stosunek PO do jego kandydatury traktuje jako uprawianie polityki w stylu "totalnej opozycji".

>>> Czytaj też: Jutlandzki boom gospodarczy. Dlaczego Duńczycy są bogatsi niż kiedykolwiek w historii?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj