Są osobne postępowania w śledztwach reprywatyzacyjnych. Chodzi o decyzje dwóch sędziów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 kwietnia 2018, 14:19
Warszawa. Widok na PKiN
Warszawa. Widok na PKiN/ShutterStock
W śledztwach reprywatyzacyjnych drobiazgowo badane są wszystkie wątki związane z reprywatyzacją danego adresu, a w miarę konieczności poszczególne wątki będą wyłączane do osobnych postępowań – powiedziała we wtorek PAP rzeczniczka Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu prok. Katarzyna Bylicka.

Do tej pory do odrębnego postępowania wyłączono wątek dot. lub przez sędziów Sądu Rejonowego dla Warszawy – Mokotowa.

„To wyodrębnione postępowanie toczy się w sprawie, nikomu nie postawiono tu zarzutów. Mowa tu jest o dwóch sędziach, którzy wydali orzeczenia ustanawiające kuratorów dla dawnych właścicieli nieruchomości przy ul. Puławskiej 141, których obecnego miejsca pobytu nie ustalono. Co istotne osoby, dla których ustanowiono kuratora w momencie wydanie orzeczenia nie żyły” - powiedziała prokurator. Dodała, że gdyby żyły miałyby ponad 100 lat.

O wyodrębnieniu tego wątku do osobnego postępowania jako pierwsza napisała „Rzeczpospolita”. Według „Rz” przed wojną nieruchomość przy ul. Puławskiej 141 należała do - żony polskiego przedwojennego ambasadora w Wiedniu, matki włoskiego eurodeputowanego Jasia Gawrońskiego, osoby zasłużonej, która podczas wojny wywiozła z Polski żonę premiera Władysława Sikorskiego.

Prok. Bylicka powiedziała PAP, że obecnie to jedyny wątek wyodrębniony do osobnego postępowania. „W śledztwach reprywatyzacyjnych drobiazgowo badane są wszystkie wątki związane z reprywatyzacją danego adresu, a w miarę konieczności poszczególne wątki będą wyłączane do osobnych postępowań” - powiedziała prokurator.

W Prokuraturach Regionalnych we Wrocławiu i w Warszawie prowadzonych jest łącznie 355 postępowań karnych dotyczących reprywatyzacji. Objętych jest nimi 765 nieruchomości położonych pod różnymi adresami na terenie całej Warszawy. W sprawach prowadzonych we Wrocławiu do tej pory postawiono zarzuty łącznie 24 osobom.

Pod koniec marca jedno ze śledztw prowadzonych przez zespół wrocławskich prokuratorów zakończyło się pierwszym aktem oskarżenia w tzw. dzikiej reprywatyzacji. Obejmuje on siedem osób – w tym adwokatów, rzeczoznawców i tzw. handlarzy roszczeń.

Zdaniem prokuratury działania podejmowane przez oskarżonych miały na celu przejęcie praw do wartych prawie 275 mln zł nieruchomości przez tzw. handlarzy roszczeniami Macieja M. i jego syna Maksymiliana M.

>>> Czytaj też: Kolejne zderzenie władzy z biznesem w Rosji. Dlaczego aresztowano znanego biznesmena?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj