Podczas wspólnej telekonferencji koordynator Białego Domu ds. bezpieczeństwa Rob Joyce oraz szef brytyjskiego Narodowego Centrum Cyberbezpieczeństwa (NCSC) Ciaran Martin powiedzieli dziennikarzom, że planują w poniedziałek wieczorem opublikować wspólny raport, w którym będą się znajdować szczegóły techniczne ataków, aby organizacje na całym świecie mogły ustalić, czy zostały dotknięte cyberatakiem, oraz miały możliwość udaremnienia kolejnej próby ataku w przyszłości.

Zdaniem ekspertów zainfekowane routery w przyszłości mogłyby być wykorzystane przez hakerów do rozpoczęcia działań cyberofensywnych.

"Mogłyby być wstępnie przygotowane do wykorzystania w czasach napięcia (w stosunkach międzynarodowych - PAP)" - powiedział Martin, dodając, że "miliony urządzeń" zostały wybrane jako cel ataku w czasie trwania kampanii szpiegowskiej.

Reklama

"Kiedy zauważymy złośliwą cyberaktywność, czy to z Kremla, czy ze strony innych złośliwych aktorów państwowych, zamierzamy odpowiedzieć na te ataki" - powiedział Joyce.

Według ekspertów rosyjskie ataki dotknęły wiele organizacji, w tym dostawców usług internetowych, firmy z sektora prywatnego oraz operatorów infrastruktury krytycznej.

"Możemy potwierdzić, że wszystkie ataki wymienione w tym raporcie bezpośrednio dotknęły Wielką Brytanię" - dodał Martin.

Szef NCSC powiedział także, że brytyjskie władze śledziły szkodliwą działalność od około roku, ale sposób działania i techniki, jakie kryły się za tym atakiem, były pod dłuższą obserwacją ze strony śledczych.

W lutym br. USA i Wielka Brytania oskarżyły Rosję o przygotowanie ubiegłorocznego cyberataku NotPetya, który doprowadził m.in. do sparaliżowania infrastruktury krytycznej na Ukrainie oraz wymazania danych z setek komputerów używanych w firmach energetycznych, bankach na całym świecie.

>>> Czytaj też: Chińska strona internetowa zbiera donosy na szpiegów i łapówkarzy