Ukochane futro ojca [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 maja 2018, 19:36
Bettina Bereś.fot Paweł Ulatowski1
Bettina Bereś - artystka, w latach 1985–1989 współprowadziła galerię Zderzak w Krakowie. Od 1995 r. działa w Stowarzyszeniu Otwarta Pracownia. Córka Jerzego Beresia i Marii Pinińskiej-Bereś, rzeźbiarzy i performerów. fot Paweł Ulatowski1/Dziennik Gazeta Prawna
Mnóstwo ludzi się przez dom przewijało, z każdego kąta wyłaził hipis. Absolutnie najpiękniejszy z nich był Pies. Czyli Ryszard Terlecki, dziś wicemarszałek Sejmu. Był zjawiskowy. Najpiękniejszy, długie włosy, miał najpiękniejsze ubrania. Całe miasto go znało - wspomina artystka Bettina Bereś.
3320338-robert-mazurek.jpg
Robert Mazurek

Jak wyglądał?

Ale to nie był kożuch mamy. To było jego ukochane futro, które kupił w 1974 r.

To było sztuczne futro, które ojciec kupił w Niemczech, gdzie miał wystawę w Bochum – i rzeczywiście do końca życia w nim chodził. Kilkakrotnie próbowałam zamienić je na coś lepszego, ale bez skutku. To było ukochane futro i tyle.

Był mój. W tej chwili używa go córka, studentka konserwacji. Miałam zresztą nadzieję, że będzie prawdziwą konserwatorką, ale ona skręca i wkrótce będzie jej wystawa...

Nie da się ich oszukać.

CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj