Szef niemieckiej dyplomacji: Trudno będzie chronić niemieckie firmy przed sankcjami USA wobec Iranu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 maja 2018, 17:20
Trudno będzie chronić interesy niemieckich firm współpracujących ze stroną irańską po tym, gdy Stany Zjednoczone nałożą sankcje na Teheran - powiedział w opublikowanym w niedzielę wywiadzie dla "Bild am Sonntag" minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas.

"Nie widzę prostego rozwiązania, by chronić firmy przed wszystkimi zagrożeniami amerykańskich sankcji" - stwierdził szef niemieckiej dyplomacji.

Maas ocenił, że "Iran jest gotowy do rozmów". Jak wskazał, podczas negocjacji z tym państwem "powinny istnieć także zachęty ekonomiczne", ale "nie będzie to łatwe po decyzji USA".

Powtórzył również, że niemiecka kanclerz Angela Merkel oraz francuski prezydent Emmanuel Macron uważają, że powinno być negocjowane szersze porozumienie z Teheranem, by odpowiedzieć na "problematyczną rolę" Iranu na Bliskim Wschodzie.

Szef niemieckiej dyplomacji zapowiedział, że jednym z celów wtorkowego spotkania w Brukseli szefa irańskiego MSZ Mohammada Dżawada Zarifa ze swoimi odpowiednikami z Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii będzie zagwarantowanie, iż "Iran dalej przestrzegać będzie zasad i ograniczeń" porozumienia nuklearnego.

Z opublikowanego w weekend sondażu dla "Bild am Sonntag" wynika, że zdecydowana większość Niemców opowiada się za pozostaniem Berlina w tej umowie. Twierdzi tak 80 proc. ankietowanych, za wypowiedzeniem układu jest 8 proc.

ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton powiedział w niedzielę, że Stany Zjednoczone mogą nałożyć sankcje na kraje prowadzące interesy z Iranem. W wywiadzie dla CNN Bolton dodał, że jego zdaniem "Europejczycy zorientują się, że w ich interesie leży to, by iść za przykładem USA" i wycofać się z porozumienia z Iranem.

Trump ogłosił we wtorek, że USA "wprowadzą sankcje ekonomiczne (wobec Iranu) na najwyższym poziomie". Zapowiedział, że amerykańskie restrykcje ekonomiczne mogą oprócz Teheranu objąć również inne kraje.

Europejscy przywódcy zabiegali o zachowanie w mocy układu nuklearnego, a gdy Trump zapowiedział wycofanie USA, podjęli starania o to, by porozumienie obowiązywało Iran oraz inne kraje, poza Stanami Zjednoczonymi.

Zawarta w lipcu 2015 roku umowa między sześcioma mocarstwami () a Iranem miała na celu ograniczenie programu nuklearnego tego kraju w zamian za stopniowe znoszenie sankcji. Wyjście USA z tego układu było jedną ze sztandarowych obietnic Trumpa przed wyborami prezydenckimi w 2016 roku.

>>> Czytaj też: Kilkanaście lat pracy na marne. USA idą na kolizję z Iranem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj