Literaci z rosyjskiego Stowarzyszenia Wolne Słowo zaapelowali o przekazanie Ukrainie skazanego w Rosji reżysera Ołeha Sencowa, który ogłosił głodówkę. Autorzy apelu zwrócili się o poparcie do uczestników Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu.

Jak podało we wtorek radio Echo Moskwy, pod apelem podpisało się dotąd 130 osób. List opublikowany został w poniedziałek na stronie Stowarzyszenia Wolne Słowo na Facebooku.

Jego autorzy przypominają, że Sencow, który odbywa wyrok 20 lat kolonii karnej, ogłosił głodówkę z żądaniem uwolnienia Ukraińców znajdujących się w rosyjskich więzieniach. Wyrażają przekonanie, że będzie on protestował do końca. "Żądamy przekazania Sencowa do jego ojczyzny, Ukrainy. Śmierć Ołeha Sencowa będzie hańbą dla Rosji i na zawsze splami tych, którzy mogli by go uratować, ale nie uratowali" - piszą sygnatariusze.

Są wśród nich pisarze - m.in. laureatka nagrody Nobla Swietłana Aleksijewicz, Ludmiła Ulicka, Władimir Wojnowicz; dziennikarze i tłumacze. List poparło także 30 członków Pen Clubu w Petersburgu i działacze niezależnego Wolnego Stowarzyszenia Historyków.

Jak głosi apel, sygnatariusze zwracają się o jego poparcie do uczestników rozpoczynającego się w tym tygodniu Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu. Nazywane "rosyjskim Davos", jest ono najważniejszym tego rodzaju forum w Rosji; w tym roku jego gościem będzie prezydent Francji Emmanuel Macron.

Sencow znajduje się obecnie w kolonii karnej w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym na rosyjskiej Dalekiej Północy. Reżyser ogłosił bezterminową głodówkę 14 maja. Pochodzący z Krymu filmowiec został aresztowany w Symferopolu w maju 2014 roku, po aneksji półwyspu przez Rosję. W 2015 roku skazano go na 20 lat kolonii karnej za domniemane przygotowywanie zamachów terrorystycznych na Krymie. Sencow odrzuca te oskarżenia.

Rosyjski dziennik "Kommiersant" podał, iż MSZ Ukrainy nie wykluczyło możliwości wymienienia Sencowa na zatrzymanego w zeszłym tygodniu w Kijowie Kiriłła Wyszyńskiego. Wyszyński jest szefem ukraińskiego biura rosyjskiej agencji prasowej RIA-Nowosti. Ukraińska prokuratura podejrzewa go o zdradę stanu.