Kreml: Nie ufamy wnioskom śledztwa bez udziału Rosji ws. malezyjskiego samolotu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 maja 2018, 13:00
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział w piątek, że Rosja odrzuca wysuwane wobec niej oskarżenia dotyczące zestrzelenia malezyjskiego boeinga nad wschodnią Ukrainą w 2014 roku i nie może mieć zaufania do śledztwa w tej sprawie, bo w nim nie uczestniczyła.

podkreślił, że Rosja nie była stroną śledztwa prowadzonego w Holandii i międzynarodowej grupy śledczej, która ogłosiła w czwartek swoje ustalenia. "Bez możliwości bycia pełnoprawnym uczestnikiem Rosja nie wie, w jakim stopniu można ufać rezultatom tej pracy" - powiedział.

Pytany, czy ów brak zaufania oznacza, że Rosja odrzuca oskarżenia pod jej adresem, przedstawiciel Kremla odparł, że "bez wątpienia" Rosja je odrzuca.

Międzynarodowa ekipa śledcza podała, że jeszcze w październiku 2014 roku zwróciła się do rosyjskich organów śledczych o dane, które mogłyby pomóc w ustaleniu prawdy, jednak Rosja - zdaniem śledczych - nie ujawniła informacji o tym, że 53. Rakietowa Brygada Przeciwlotnicza z Kurska działała na terytorium Ukrainy. Rzecznik Kremla skomentował te doniesienia uwagą, że istnieje "absolutny wzajemny brak zaufania" oraz że nie dysponuje informacjami technicznymi na ten temat.

powiedział w czwartek wieczorem, że aby Rosja uznała przedstawione przez śledczych ustalenia, powinna brać pełnowartościowy udział w dochodzeniu.

Według międzynarodowej ekipy śledczej szczegółowa analiza materiałów wideo wykazała, że pocisk rakietowy Buk, który zestrzelił samolot linii nad wschodnią Ukrainą, pochodził z rosyjskiej jednostki - 53. Rakietowej Brygady Przeciwlotniczej stacjonującej w Kursku. Śledczy uznali także, że wszystkie pojazdy w konwoju wiozącym ten pocisk rakietowy należały do rosyjskich sił zbrojnych. Ministerstwo obrony Rosji zaprzeczyło tym ustaleniom.

Boeing 777-200ER linii lecący 17 lipca 2014 roku z Amsterdamu do , został zestrzelony nad wschodnią Ukrainą; pocisk odpalono z terenów opanowanych przez prorosyjskich separatystów. Zginęło 298 osób, wszyscy pasażerowie i cała załoga; większość ofiar to obywatele Holandii.

>>> Czytaj też: Holandia i Australia: Rosja odegrała rolę w zestrzeleniu malezyjskiego samolotu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Rosjaświat
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj