Zamknięcie firmy karą dla zarządu. Mienie przejdzie na własność państwa

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 maja 2018, 20:17
Nawet likwidacja może czekać spółkę, której menedżerowie dopuszczą się ciężkich naruszeń. W takiej sytuacji prawa udziałowców oraz mienie przedsiębiorstwa przejdą na własność państwa.

To najczarniejszy scenariusz, który przewiduje nowa ustawa o odpowiedzialności spółek i innych podmiotów zbiorowych. Projekt wczoraj trafił do konsultacji. Główne założenie jest takie, że firmy mają ponosić dotkliwe konsekwencje zarówno za świadome nadużycia członków zarządu, jak i zaniedbania w nadzorze nad biznesem skutkujące np. śmiertelnymi wypadkami przy pracy, skażeniem środowiska czy wypuszczeniem na rynek wadliwych szczepionek.

Eksperci nie mają wątpliwości, że obowiązujące przepisy pod tym względem nie działają. Nawet gdy chodzi o karanie firm wydmuszek.

– Dzisiaj bardzo trudno jest pociągnąć do odpowiedzialności wspólników spółki stworzonej przez nich do popełnienia przestępstwa. Często sprawa kończy się na wymierzeniu członkom fasadowego zarządu kar w zawieszeniu bądź grzywny. Nowa ustawa wprowadza narzędzia, które pozwolą urealnić walkę z przestępczością spółek – podkreśla adwokat Zbigniew Krüger.

Więcej w jutrzejszym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj