Kim Dzong Un wylądował w Singapurze. Coraz bliżej do spotkania z Trumpem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 czerwca 2018, 10:30
Przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un wylądował w niedzielę w Singapurze, gdzie we wtorek ma się spotkać z prezydentem USA Donaldem Trumpem, by rozmawiać o zakończeniu wrogości i denuklearyzacji. Będzie to pierwsze w historii spotkanie przywódców USA i Korei Płn.

Boeing 747 należący do państwowych chińskich linii Air China wylądował po południu czasu lokalnego na międzynarodowym lotnisku Changi. Minister spraw zagranicznych Singapuru Vivian Balakrishnan potwierdził, że na pokładzie znajdował się Kim Dzong Un.

"Przywitałem przewodniczącego Kim Dzong Una, który właśnie przybył do Singapuru" - napisał Balakrishnan na Twitterze, udostępniając zdjęcie północnokoreańskiego przywódcy w okularach i ciemnym garniturze w stylu Mao Zedonga. Według komunikatu MSZ jeszcze w niedzielę Kim ma się spotkać z Balakrishnanem.

Samolot z Kimem na pokładzie był jednym z trzech, jakie wyleciały w niedzielę rano z Pjongjangu. Pozostałe dwa przewożą prawdopodobnie członków północnokoreańskiej delegacji oraz zapasy jedzenia i sprzęt – podał singapurski dziennik "Straits Times".

Po wylądowaniu samolotu Air China kolumna ponad 20 samochodów udała się z lotniska w kierunki centrum miasta, najprawdopodobniej w stronę hotelu St. Regis, gdzie według wcześniejszych zapowiedzi Kim ma się zatrzymać. W okolicy hotelu obowiązują nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, a policja zamknęła ruch na niektórych ulicach.

Obostrzenia wprowadzono też w pobliskim hotelu Shangri-La, gdzie ma się zatrzymać delegacja prezydenta USA. Donald Trump opuścił w sobotę szczyt grupy G-7 w Kanadzie i wyruszył bezpośrednio do Singapuru, dokąd ma przylecieć w niedzielę wieczorem czasu lokalnego.

"Jestem w drodze do Singapuru, gdzie mamy szansę na osiągnięcie prawdziwie cudownego wyniku dla Korei Północnej i Świata. To z pewnością będzie ekscytujący dzień i wiem, że Kim Dzong Un będzie pracował bardzo ciężko, by zrobić coś, co rzadko było wcześniej robione" - napisał Trump na Twitterze.

Wyczekiwany szczyt Trump-Kim rozpocznie się we wtorek rano w luksusowym hotelu Capella na wyspie Sentosa w południowej części Singapuru. Głównym tematem będzie denuklearyzacja Korei Płn., która w ubiegłym roku ogłosiła się mocarstwem atomowym zdolnym do ataku jądrowego na całe kontynentalne terytorium USA.

Premier Singapuru Lee Hsien Loong ocenił w niedzielę w czasie wizyty w centrum prasowym utworzonym z okazji szczytu, że organizacja wydarzenia będzie kosztować "mniej więcej 20 mln" dolarów singapurskich (prawie 55 mln zł), ale jego kraj jest gotów ponieść ten koszt, by przyczynić się do stabilności w regionie. Przy szczycie akredytowało się ponad 3 tys. dziennikarzy z całego świata, a rzesze innych obsługują to wydarzenie spoza centrum prasowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj