Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 lutego 2009, 07:40
Z powodu rekordowego kursu franka szwajcarskiego w kłopocie może być nawet kilkadziesiąt tysięcy klientów banków, których długi przekroczyły wartość kupionych na kredyt mieszkań. Bankowcy uspokajają: te osoby mogą być spokojne, przynajmniej dopóki spłacają raty w terminie.

Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że już w ostatnim kwartale zeszłego roku (a więc przed największym skokiem kursu franka) wartość niespłacanych w terminie kredytów hipotecznych wzrosła z 1,5 do 1,9 mld zł. 

To wciąż kropla w morzu wszystkich udzielonych kredytów, bo nasze łączne zadłużenie hipoteczne w bankach zbliża się już do 200 mld zł. Według Andrzeja Saniewskiego z firmy AIG United Guaranty wkrótce wartość złych kredytów hipotecznych może sięgnąć 4-6 mld zł.

W najgorszej sytuacji są osoby, które wzięły frankowy kredyt hipoteczny w pierwszej połowie zeszłego roku, kiedy frank kosztował 2-2,3 zł. Banki bez problemu dawały wówczas kredyty przekraczające wartość kupowanego mieszkania. Dziś, kiedy ceny na rynku nieruchomości poszły w dół o 10-15 proc., a przeliczone na złote zadłużenie jest wyższe o 40 proc., wiele osób ma długi znacznie większe od posiadanego majątku. A więc ociera się o bankructwo.

Więcej w „Gazecie Wyborczej”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj