Kanada: Trudeau: będziemy obserwować sytuację na granicy USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 czerwca 2018, 01:59
Premier Kanady Justin Trudeau nazwał rozdzielanie rodzin migrantów przez amerykańskie służby graniczne sytuacją "nie do zaakceptowania" i z nadzieją przyjął deklarację prezydenta USA Donalda Trumpa, że praktyka ta zostanie zaniechana. Jak dodał, Kanada będzie śledzić tę sytuację.

Prezydent Donald Trump wydał wcześniej w środę rozporządzenie wykonawcze przewidujące zakończenie praktyki oddzielania dzieci nielegalnych imigrantów od rodziców. Na mocy rozporządzenia nielegalni imigranci z dziećmi będą mogli wspólnie przebywać w ośrodkach odosobnienia.

"To jest nie do zaakceptowania, ale prezydent (Trump - PAP) wydał dziś pewne oświadczenie, określił kierunek, i mamy nadzieję, że Amerykanie będą chronić te osoby" - powiedział Trudeau w środę podczas konferencji prasowej.

Zadeklarował, że Kanada będzie nadal współpracować z USA, a także "bacznie obserwować, jak się zachowaje w tej sytuacji z dziećmi".

"Wydaje się, że Amerykanie chcą zmienić podejście, mamy nadzieję, że poprawią ten system (...). Z naszego punktu widzenia, ta sytuacja nie może trwać" - dodał.

Z powodu oburzenia traktowaniem dzieci na granicy amerykańsko-meksykańskiej rząd Trudeau znalazł się ostatnio pod presją, by zawiesić lub zerwać umowę z USA o bezpiecznym kraju trzecim, wedle której uchodżca powinien złożyć wniosek o azyl w pierwszym z tych dwóch krajów, do którego dotrze.

Zapytany o status tej umowy, Trudeau powiedział, że jej nowelizacja jest przedmiotem nieformalnych rozmów z urzędnikami amerykańskimi już od jakiegoś czasu.

Jak powiedział, ważniejszą dla Kanady kwestią jest zwalczenie panującego wśród migrantów przekonania, że nieregularne przekroczenie granicy kanadyjskiej "to jakiś skrót do naszego systemu imigracyjnego - tak nie jest" - podkreślił.

"Każdy, kto przekracza kanadyjską granicę, czy to w regularny czy w nieregularny sposób, musi przejść przez cały proces weryfikacyjny, sprawdzający czy przysługuje mu ochrona - powiedział kanadyjski premier - Jeśli nie, zostanie odesłany do swojego kraju".

Z Toronto Alicja Minda (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj