Resort rodziny i pracy oraz ZUS pracują nad likwidacją świadczeń groszowych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 lipca 2018, 20:00
emerytura
emerytura/ShutterStock
– To nie jest żadne wsparcie. Nie gwarantuje zabezpieczenia materialnego. Oznacza natomiast wysokie koszty dla systemu – tak o świadczeniach groszowych mówi nam prezes ZUS Gertruda Uścińska.

Obecnie niższych od minimalnych jest ponad 234 tys., z czego 1,5 tys. to świadczenia równe 100 zł lub mniejsze. Najniższe, jakie trafia do , to… 4 gr. Wypłata i wyliczenie każdego świadczenia kosztuje 120 zł rocznie (łącznie prawie 35 mln zł).

Koniec emerytur liczonych od każdej składki

Reforma z 1999 r. zniosła 15-letni staż pracy jako warunek otrzymywania emerytury. Dziś jej wysokość jest wyliczana na podstawie zgromadzonych składek. Dzieje się tak nawet, jeżeli była to jedna wpłata. To dlatego liczba groszówek szybko rośnie (o 75 proc. w ciągu ostatnich siedmiu lat). Nowe rozwiązanie oznaczałoby odejście od tej zasady.

Więcej w jutrzejszym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj