Podczas konferencji prasowej komitetu Wygra Warszawa, który tworzą Partia Razem, Inicjatywa Polska, Zieloni i Wolne Miasto Warszawa, zaprezentowano program #mieszkanie1400 zakładający budowę 50 tys. mieszkań pod wynajem w ciągu 10 lat. Jego szacowany koszt to ok. 5 mld zł.

Jak mówił Śpiewak, program jest adresowany do studentów, młodych par oraz rodzin. Średni koszt wynajmu mieszkania – jak mówił kandydat komitetu Wygra Warszawa – to 1400 zł za 48 m kw. Mieszkania mają mieć metraż od 30 do 60 m kw. i nie można byłoby ich wykupić. Zgodnie z programem mają być wynajmowane w ramach umów długoterminowych na 10 lat, a czynsz ma podlegać rewaloryzacji.

Pierwszy z takich budynków mieszkalnych miałby stanąć przy ul. Lubelskiej w okolicach Dworca Wschodniego na gruncie miejskim. Reszta lokalizacji miałaby być konsultowana z ekspertami, urbanistami oraz mieszkańcami.

Reklama

Śpiewak stwierdził, „do tej pory mieszkańcy Warszawy byli skazani na wynajem komercyjny, który jest bardzo drogi i często wydawali więcej niż połowę swojego dochodu na mieszkanie, albo zadłużali się na dekady w bankach". "Chcemy, żeby warszawiaków było stać na założenie rodziny i żeby mogli swobodnie mieszkać w Warszawie" – podkreślił.

Kandydat na prezydenta stolicy powiedział, że "miasto Warszawa sprzedawało często za bezcen grunty miejskie deweloperom". "My mówimy +stop+ wyprzedaży majątku Warszawy. Chcemy, aby majątek Warszawy pracował na rzecz warszawiaków" – powiedział Śpiewak.

Konrad Wiślicz-Węgorowski (Partia Razem) mówił podczas konferencji, że projekt zakłada wysoki standard mieszkań. Ma on zostać sfinansowany m.in. ze środków europejskich, funduszu dopłat Banku Gospodarstwa Krajowego oraz środków miasta. Dodatkowo w ramach #mieszkanie1400 wybudowanych na parterach budynków byłoby 5 tys. lokalów użytkowych.

Dagmara Misztela (Zieloni) podkreślała z kolei, że nowe lokale zaspokoją potrzeby mieszkalnictwa socjalnego i będą dostępne dla osób z ograniczoną mobilnością.

Śpiewak zaznaczył też, że wśród jego propozycji jest również negocjowanie opłaty za ogrzewanie i energię na zasadzie zakupów grupowych. „Jesteśmy przekonani, że jesteśmy w stanie obniżyć ceny tych mediów nawet o kilkadziesiąt procent, jeżeli chodzi o jeden rachunek” – dodał.

Grzegorz Bruszewski

>>> Polecamy: Problemy sektora budowlanego w Polsce. Czy jest się czego bać?