PKN Orlen ponownie zapewnia, że nie przerzuci kosztów opłaty emisyjnej na klientów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 lipca 2018, 13:53
paliwa, benzyna, stacje
paliwa, benzyna, stacje/ShutterStock
Wiceprezes PKN Orlen Zbigniew Leszczyński podtrzymał wcześniejsze deklaracje koncernu, że nie przerzuci na klientów opłaty emisyjnej. Zwrócił jednak uwagę, że na ceny paliw wpływ mają warunki makroekonomiczne.

Opłata ma wynieść 80 zł od każdego 1 tys. litrów paliwa, który trafi na rynek w naszym kraju. Mają być z niej finansowane projekty związane z elektromobilnością w Polsce. W połowie lipca nowelę ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych, która wprowadza opłatę emisyjną podpisał prezydent Andrzej Duda.

"Ceny paliw na stacjach w głównej mierze są uzależnione od warunków makroekonomicznych, trudno więc powiedzieć, jaki będzie poziom cen paliw w Polsce w pierwszym kwartale 2019 r. Przypomnę, że w ostatnich kilku latach cena ta zmieniała się o 50 groszy na litrze czasem nawet o 80 gr. przy tych samych warunkach legislacyjnych. To pokazuje jak duży wpływ na cenę ma cena ropy i kurs dolara" - powiedział Leszczyński podczas konferencji wynikowej koncernu.

Jak dodał PKN Orlen nie jest też jedynym operatorem na rynku detalicznym. "Posiadamy na nim ok. 34 proc. udziału, ceny kształtują też więc inne podmioty niż tylko PKN Orlen" - zaznaczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj