Najkorzystniejszą ofertę na realizację tej inwestycji - jednego z pięciu odcinków brakującego dotąd fragmentu autostrady A1 Tuszyn – Częstochowa - katowicki oddział GDDKiA wybrał w maju br. Złożyła ją – z ceną 596,5 mln zł brutto - firma Polaqua.

Jak powiedział uczestniczący w uroczystości minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, rząd chce, aby umowy na wszystkie pozostałe cztery odcinki między Tuszynem a Częstochową zostały podpisane do końca sierpnia br.

„Ta autostrada musi jak najszybciej powstać” - zaznaczył Adamczyk. „Będziemy mogli połączyć autostradę A1 w jeden ciąg przebiegający przez terytorium Rzeczypospolitej – od Gdańska do południowej granicy państwa z Czechami”- wskazał.

Reklama

„Przejęliśmy dwa odcinki tej autostrady z pustą przestrzenią między nimi, z mglistymi nadziejami, że być może w przyszłości w jakiejś formule ten projekt zostanie zrealizowany. Rząd Prawa i Sprawiedliwości zdecydował: finansowanie, realizacja i ani chwili dłużej oczekiwania na kolejne koncepcje, kolejne propozycje” - podkreślił minister infrastruktury.

Przygotowania do budowy fragmentu autostrady A1Tuszyn - Częstochowa trwały przez wiele lat. Ostatecznie Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów postanowił wiosną ub. roku, że odcinek ten będzie realizowany ze środków Krajowego Funduszu Drogowego. Na całą inwestycję zabezpieczono z tego źródła, za zgodą ministra finansów, 4 mld zł.

W poniedziałek wiceminister inwestycji i rozwoju Witold Słowik wyraził nadzieję, że we wrześniu br. GDDKiA złoży wniosek o dofinansowanie całego przedsięwzięcia dotyczącego fragmentu A1 Tuszyn - Częstochowa środkami Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Zaznaczył, że obecnie zapisana pod jego kątem kwota ok. 600 mln zł zostanie zwiększona do ok. 2 mld zł.

Fragment autostrady A1 między węzłami Tuszyn i Piotrków Zachód będzie miał, tak jak teraz, po dwa pasy ruchu w każdą stronę. Między węzłami Piotrków Zachód i Piotrków Południe zachowany zostanie obecny przekrój dwóch jezdni po cztery pasy ruchu, a między węzłami Piotrków Południe i Częstochowa trasa zostanie rozbudowana z dwóch do trzech pasów ruchu w każdą stronę.

>>> Czytaj też: Czy Amazon zrujnował Seattle? Wielkie inwestycje to też nowe problemy