Francuzi będą dziś masowo strajkować

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 marca 2009, 08:39
Czwartek ma być we Francji dniem ogólnokrajowej akcji strajkowej, organizowanej przez główne centrale związkowe na znak protestu przeciwko podejściu prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego do problemu spowalniającej gospodarki, wzrostowi bezrobocia i rosnącym kosztom utrzymania.

Na ulice miast francuskich, jak zapowiedziano, ma wyjść ponad milion manifestantów. Akcja strajkowa dotknie transport kolejowy, autobusowy, ruch na lotniskach, szkoły i urzędy państwowe.

Czwartkowa akcja stanowi kontynuację strajku z 29 stycznia, w którym udział wzięło ponad 2,5 miliona Francuzów.

Na czwartek zaplanowano wiece i manifestacje w 200 miastach.

"Rząd nie będzie mógł zignorować akcji na taką skalę" - zapowiedział lider organizacji związkowej Force Ouvriere Union, Jean-Claude Mailly. Powtórzył, że po styczniowej akcji rząd nie przedstawił związkowcom "żadnego konkretnego i natychmiastowego działania".

Po styczniowym strajku, w toku rozmów w lutym - tzw. nadzwyczajnym "szczycie społecznym" z udziałem związkowców i pracodawców - prezydent Nicolas Sarkozy obiecał, że przeznaczy 2,6 mld euro na pomoc państwa dla Francuzów najbardziej dotkniętych kryzysem gospodarczym. Lider największego związku CGT Bernard Thibault ocenił wówczas, że suma ta jest zbyt mała w zestawieniu z obiecanymi przez Sarkozy'ego 8 mld euro zwolnień podatkowych dla francuskich przedsiębiorców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj