Czym zajmuje się dziś Dolina Krzemowa? [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 września 2018, 20:00
Biznesowi wyjadacze często nie rozumieją znaczenia nowych technologii . Skupieni na zwiększaniu rentowności nie przeprowadzają odpowiednio szybko transformacji cyfrowej - mówi w wywiadzie Jowita Michalska, prezes Fundacji Digital University.
3616752-jowita-michalska-prezes-fundacji.jpg
Jowita Michalska prezes Fundacji Digital University zajmującej się rozwojem kompetencji cyfrowych i polski przedstawiciel Singularity University, think tanku edukacyjnego z Doliny Krzemowej założonego przez Raymonda Kurzweila i Petera Diamandisa fot. materiały prasowe

Największe pieniądze w Dolinie Krzemowej inwestowane są obecnie w eksplorację kosmosu i przedłużanie życia. Przyczyna jest prosta – ci wszyscy wyjątkowo bogaci ludzie o nieprzeciętnych umysłach i ambicjach chcą żyć na tyle długo, by być świadkami odkrywania nowego świata. Inwestycje w innowacje medyczne są jednak błogosławieństwem dla całej ludzkości. Weźmy te wszystkie produkty mobilne zaopatrzone w czujniki – opaski, bransoletki, implanty – które mogą na bieżąco diagnozować stan naszego zdrowia. Żyjemy dłużej, ale nikt nie chce przeżywać na starość chorób i unieruchomienia. Zmierzamy w kierunku, w którym 86-letni emeryt będzie planował podróż dookoła świata. Medycyna, dzięki technologiom umożliwiającym profilaktykę, szybką diagnozę i natychmiastowe leczenie, wróci do starej chińskiej zasady: jeśli jestem zdrowy, mój lekarz jest dobry – jeśli jestem chory, lekarz coś sknocił.

Prawda? Teraz coraz trudniej będzie postawić złą i zbyt późną diagnozę. Dzieje się to także dzięki pracy genetyków, którzy są w stanie na bazie próbki DNA określić prawdopodobieństwo zachorowania na dane choroby u konkretnej osoby. Technologie badań DNA nieustannie tanieją.

Z odkryciami genetyki w medycynie idą w parze odkrycia, które można zastosować w branży żywieniowej. Weźmy np. sztuczne mięso. Mark Post, który gości na naszej dorocznej konferencji „Masters and Robots”, trzy lata temu wyprodukował jednego z pierwszych hamburgerów metodą in vitro. Całkowicie w laboratorium. Wówczas ten hamburger kosztował 250 tys. euro, był eksperymentem. Dzisiaj kosztuje 11 euro, a w USA są już pierwsze restauracje, które serwują tego typu mięso. Od przyszłego roku pojawi się ono także w Europie. W Dolinie Krzemowej panuje powszechne przekonanie, że podbije masowy rynek.

>>> CAŁY WYWIAD W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj