Strategia obrony Arktyki. Wielka Brytania wysyła 800 żołnierzy do Norwegii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 września 2018, 16:45
Arktyka
Arktyka/ShutterStock
Brytyjski minister obrony Gavin Williamson zapowiedział w niedzielę wzmocnienie obecności wojskowej w regionie Arktyki z związku z obawami dotyczącymi możliwej agresji ze strony Rosji. W przyszłym roku do Norwegii zostanie wysłanych 800 brytyjskich żołnierzy.

W rozmowie z "Sunday Telegraph" Williamson powiedział, że rząd pracuje nad "strategią obrony ", której częścią ma być m.in. założenie bazy wojskowej na północy Norwegii.

Szef resortu obrony ostrzegł, że rząd w Londynie zauważył podejmowane przez władze decyzje o ponownym otwieraniu baz wojskowych z czasów ZSRR oraz "zwiększone tempo" działań rosyjskich okrętów podwodnych.

Jak dodał, w odpowiedzi na takie zachowanie ze strony Rosji powinna "zademonstrować, że jest tam obecna" i zamierza "chronić swoje interesy".

"Gdybyśmy spojrzeli 10 lat wstecz, (to zauważymy, że) wiele osób myślało, iż używanie okrętów podwodnych na Dalekiej Północy, na północnym Atlantyku i zagrożenie, jakie z tego wynika, zniknęło wraz z upadkiem muru berlińskiego. Teraz jednak to naprawdę powróciło na pierwszy plan" - tłumaczył w rozmowie z gazetą Williamson.

Szczegóły strategii, która ma być przedstawiona podczas rozpoczynającej się w niedzielę konwencji programowej rządzącej Partii Konserwatywnej, zakłada bliższe monitorowanie rosyjskich działań w regionie i gotowość do szybkiej odpowiedzi na pojawiające się zagrożenia.

W ramach tych planów przez następne dziesięć lat co roku zimą do Norwegii kierowanych będzie 800 brytyjskich komandosów, którzy mają tam stacjonować wraz z amerykańskimi, holenderskimi i norweskimi żołnierzami. Z kolei jeszcze w listopadzie Wielka Brytania skieruje do Norwegii ponad 3 tys. żołnierzy, którzy wezmą udział w największych od zakończenia zimnej wojny ćwiczeniach NATO.

Wielu ekspertów obawia się, że wraz z zachodzącymi zmianami klimatu region Arktyki może stać się polem międzynarodowego konfliktu między Rosją a państwami Zachodu w związku z rywalizacją o kontrolę nad tą częścią świata, w tym nad bogatymi złożami surowców naturalnych.

Rywalizacja w Arktyce może doprowadzić do wojny surowcowej. Albo kolejnej zimnej wojny

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj