Rymanowski: Jestem wdzięczny Panu Bogu, że nie trafiłem do TVP [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 października 2018, 20:00
Bogdan Rymanowski. fot. D.Golik
Bogdan Rymanowski. fot. D.Golik/Media
Dobrze pamiętam lata 90., kiedy telewizja była inna, niż pan mówi! Zawsze skręcała w którąś stronę, ale starano się oddzielić informację od komentarza, wstydzono się jawnej propagandy – mówi w wywiadzie Bogdan Rymanowski.

Nie, bo nie pracowałem w „Faktach”. Dziś Polska w „Faktach” jest malowana na czarno: przeprowadzono zamach na demokrację i szaleje dyktatura. Z kolei w „Wiadomościach” wszystko jest różowe, słoneczne i kwitnie. Tymczasem Polska nie jest ani taka, ani taka i dlatego w moim interesie jest stworzenie telewizji pomiędzy tymi dwoma równoległymi światami.

To jest oczywista oczywistość, że każdy biznesmen ma swoje interesy, ale ja nie umówiłem się na pracę w jego dziale PR, tylko w telewizji. Rozmawiałem w Polsacie z prezydentem, premierem, liderami opozycji i nikt ze stacji nie dyktował mi pytań, jakie mam im zadać.

Będę chciał ważyć racje, bo nie jestem funkcjonariuszem żadnej partii, ale nie lubię określenia symetrysta. A poza tym, co to jest symetryzm?

Właśnie! Wyjął mi pan to z ust, to normalność. Moją robotą jest rozmawianie z delikwentem, czasem dociskanie go do ściany, wyciągnięcie od niego, co można, ale nie mordowanie go.

>>> CAŁY WYWIAD W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj