W środę PiS złożyło projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym; zakłada on m.in. umożliwienie sędziom Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, którzy przeszli w stan spoczynku po osiągnięciu 65 roku życia powrotu do pełnienia urzędu. Tego samego dnia odbyło się pierwsze czytanie projektu. Bezpośrednio po zakończeniu debaty posłowie zdecydowali w głosowaniu o przejściu do drugiego czytanie, bez kierowania projektu do prac w komisji, czego domagała się opozycja.

"Ustawa, która jest dziś przedmiotem nowelizacji, jest zgodna z polską konstytucją, jest zgodna ze standardami europejskimi i mieści się w tych wszystkich założeniach, które mają na celu reformę polskiego sądownictwa. Ale jednocześnie nasz rząd, nasze środowisko, środowisko +dobrej zmiany+, konsekwentnie podkreślało, że jesteśmy w UE, szanujemy jej reguły i szanujemy jej zasady" - podkreślił Ziobro.

"My dziś mówimy, że jesteśmy konsekwentni, że nie zgadzając się z linią orzeczniczą Trybunału (Sprawiedliwości UE) w Luksemburgu, nie podzielając postanowienia, które zostało wydane, konkretnie trzymamy się przyjętych wcześniej zobowiązań, że będziemy reguł strzec i dlatego przedkładamy niniejszą nowelizację. Podtrzymując w pełni zasadność tych zmian, które zostały przez nas przyjęte, podtrzymując również i konsekwentnie realizując wszystkie inne, bardzo rozległe zmiany w obszarze wymiary sprawiedliwości, które wprowadzamy i wbrew wam będziemy konsekwentnie realizować, bo Polacy zasługują na uczciwe i szybko działające sady" - powiedział minister sprawiedliwości.

"My znamy sądy w waszym wydaniu, te sądy, które były na telefon jak sędzia Milewski, (..)którzy byli gotowi wydawać wyroki na ludzi uczciwych, jak funkcjonariusze CBA, którzy ujawniali wasze afery" - oświadczył Ziobro, zwracając się do posłów opozycji.

Odpowiedziały mu okrzyki z ław, zajmowanych przez posłów opozycji: "KNF!, KNF!".

"Prawda was boli. KNF - pozwólcie, że odpowiem. Będzie was boleć prawda i nasza konsekwencja w działaniach ws. KNF. Do bólu, niczym gorącym żelazem, będziemy wypalać patologie. Taka jest dziś prokuratura +dobrej zmiany+, takie są służby specjalne. Nie będzie tak, jak za waszych czasów, kiedy zawiadomienie ws. Amber Gold czekało - ile? 900 dni, dwa i pół roku, zanim uruchomiono śledztwo" - podkreślił Ziobro.

"Kolejne wielkie afery gospodarcze, które się działy. Polacy tracili setki milinów złotych a prokuratura, którą żeście tak zmienili, zreformowali, nie wszczynała postępowań. Mijały miesiące, mijały lata a tu były trzy dni. Trzy dni - 1000 dni. Widzicie różnicę? Warto zobaczyć. Będziecie widzieć naszą konsekwencję. Prawdę o sobie mówicie" - mówił minister sprawiedliwości.

W tym czasie z sali rozległy się okrzyki "Złodzieje, złodzieje!".

"Wiem, że opisujecie..., znacie dobrze swoje środowisko, więc dobrze ich przedstawiacie. Ja też trochę o tym wiem, bo jestem prokuratorem generalnym i muszę powiedzieć wam i waszym kolegom, tym, o których mówicie, że nic dobrego ich nie czeka: prokuratura będzie działać i do złodziei zawsze zapuka nie tylko o 6.00 rano. Tego się spodziewajcie. Złodzieje tego się mogą spodziewać, uczciwi ludzie nie, niezależnie od legitymacji partyjnej" - oświadczył Ziobro.

Projekt, nad którym w środę pracuje Sejm, dotyczy przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym z grudnia 2017, która weszła w życie 3 kwietnia b.r. Zgodnie z nią z mocy prawa przeszli w stan spoczynku i od 4 lipca przestali pełnić funkcję sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. Mogli dalej orzekać, jeśli złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyraził zgodę na dalsze zajmowanie przez nich stanowiska sędziego SN.

Zgodnie z projektem PiS, sędzia Sądu Najwyższego albo sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, który przeszedł w stan spoczynku na podstawie obecnych przepisów, z dniem wejścia w życie tej nowelizacji powraca do pełnienia urzędu na stanowisku zajmowanym 3 kwietnia 2018 r. "Służbę na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego albo sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego uważa się za nieprzerwaną" - czytamy w projekcie.