Jak powiedział na briefingu w Sejmie Horała, chodzi o "cztery możliwe przestępstwa, przede wszystkim (popełnione) przez pana Jacka Rostowskiego i jedno z nich, być może przez pana Sławomira Nowaka".

"Pierwsze z nich to przekroczenie uprawnień przez pana ministra (Rostowskiego), który doprowadził do tego, że osoba nieuprawniona, czyli doradca społeczny, jednocześnie zatrudniony w jednej z firm audytorskich, w sposób faktyczny współkierował procesem współtworzenia legislacji w resorcie finansów, a żadne ustawy o działach administracji, ani żadne inne akty prawne nie przewidują takiej możliwości i takiego trybu. Więc jest podejrzenie, że doszło tu do przestępstwa przekroczenia uprawnień" - powiedział Horała.

Drugie możliwe przestępstwo - mówił Horała - dotyczy "ujawnienia niejawnych informacji objętych tajemnicą służbową, skarbową osobie pozostającej w stosunku pracy z grupą firm audytorskich, prywatnych firm". Jak zaznaczył, osoba ta miała dostęp do wewnętrznych informacji z resortu finansów.

Według Horały trzecie przestępstwo dotyczy "doprowadzenia do dużej straty dla mienia publicznego, Skarbu Państwa, wielkich, można powiedzieć ogromnych rozmiarów". "Mówimy tu potencjalnie o dziesiątkach mld zł straconych poprzez doprowadzenie do rozszczelnienia systemu podatkowego (...) w sposób budzący podejrzenia, że miało to charakter przestępczy, przede wszystkim zniesienie sankcji podatkowej 30 proc., związanej z tym, że ktoś zaniżył swoje zobowiązanie lub zawyżył (kwotę) zwrotu podatkowego. Przez te zmiany próba oszustwa podatkowego nie wiązała się z ryzykiem żadnej dodatkowej sankcji" - powiedział.

Czwarte przestępstwo, do którego mogło dojść - mówił przewodniczący komisji - to "niedopełnienie obowiązków ws. przywrócenia tej sankcji". Według Horały posłowie zostali wprowadzeni przez resort finansów w błąd w kwestii tego, że proponowane przepisy, które to zakładały, są niezgodne z prawem unijnym. (PAP)

autor: Wiktoria Nicałek, Grzegorz Bruszewski