Zwiększenie mocy produkcyjnych do 2 tys. pojazdów rocznie zakładają plany rozbudowy zakładów wielkopolskiego producenta pojazdów komunikacji miejskiej Solaris Bus & Coach. Wartość zaplanowanych na najbliższe trzy lata inwestycji przekracza 200 mln zł.

Jak poinformował w czwartek wiceprezes spółki Zbigniew Palenica, plany rozwoju wiążą się w dużej mierze z coraz większym popytem na autobusy elektryczne. W tym roku Solaris wyprodukuje ponad 1,2 tys. pojazdów, obecna infrastruktura pozwala na wytwarzanie do 1,5 tys. pojazdów rocznie.

"Docelowo chcemy być w stanie produkować 2 tys. pojazdów rocznie. Wymaga to poczynienia inwestycji - począwszy od spawalni w Środzie Wielkopolskiej po hale montażu w Bolechowie” – powiedział.

Obecnie ok. 40 proc. produkcji spółki to pojazdy z napędem alternatywnym, w przyszłym roku mają one stanowić już połowę produkcji, a po zakończeniu inwestycji ma to być nawet 70-80 proc.

W tej chwili w Europie sprzedaje się ok. 1 tys. autobusów elektrycznych rocznie. Solaris jest ich największym producentem na kontynencie posiadając, według informacji spółki, ok. 18 proc. udziałów w rynku. Dotąd Solaris dostarczył do odbiorców z 14 państw ok. 200 autobusów elektrycznych, prawie połowa z nich jeździ w Polsce. Ma zamówienia na następne blisko 200 takich pojazdów.

Solaris zatrudnia w kraju ok. 2,5 tys. osób, cały czas trwa intensywny nabór nowych pracowników.

"Musimy dostosować zatrudnienie do struktury wytwarzanych pojazdów - będziemy potrzebowali trochę mniej pracowników w zawodach czysto mechanicznych, natomiast więcej w zawodach elektrycznych, elektromechanicznych i elektroników" – powiedział Palenica.

Solaris to czołowy w Europie producent pojazdów komunikacji miejskiej. Do tej pory firma dostarczyła do 32 państw blisko 17 tys. pojazdów. Produkty Solaris Bus & Coach SA były wielokrotnie nagradzane za jakość i innowacyjność w Polsce i na świecie. Na początku września 100 proc. udziałów w firmie objęła hiszpańska grupa CAF.

>>> Czytaj też: Rekordowy projekt w historii polskiej energetyki. Plan wiatraków na Bałtyku rozkręca się na dobre