„Potrzeba nam teraz konkretnych propozycji Brytyjczyków. Piłka jest po stronie Londynu, a czasu pozostało niewiele” – powiedział Maas w wywiadzie dla gazety „Bild”, opublikowanym w poniedziałek, czyli w dniu, w którym brytyjska premier Theresa May ma przedstawić nowy plan dotyczący brexitu, po tym, gdy wynegocjowaną przez nią umowę z UE odrzuciła Izba Gmin.

Maas podkreślił, że rząd Niemiec jest przygotowany „na wszystkie scenariusze, łącznie z planowaniem awaryjnym”, jeśli dojdzie do tzw. twardego brexitu (bez umowy z UE). „Chcemy zapobiec negatywnym konsekwencjom dla naszych obywateli i przedsiębiorstw” – podkreślił.

Szef niemieckiej dyplomacji zapewnił zarazem, że jeśli strona brytyjska wystąpi z jakimiś propozycjami, zostaną one uważnie przeanalizowane. Zadeklarował też wolę pomocy w zapobieżeniu brexitowi bez porozumienia.

We wcześniejszych apelach do Londynu o jasność w kwestii brexitu Maas podkreślał, że nie wystarczy mówić, czego się nie chce; Brytyjczycy muszą teraz zdecydować, czego chcą.

Pytany o ewentualność drugiego referendum w W. Brytanii Maas odpowiedział, że nie uważa tego za „najbardziej prawdopodobny wariant”.

W Brukseli Maas powtórzył w poniedziałek, że "musimy się wreszcie dowiedzieć, czego chce Londyn i co będzie miało większość w (brytyjskim) parlamencie". Potem można będzie rozmawiać z Brytyjczykami o tym, jak zapobiec brexitowi bez umowy, "bo, jak się wydaje, wszyscy tego chcą".

Niemiecki minister ds. europejskich Michael Roth wezwał w poniedziałek W. Brytanię do zastanowienia się nad zrewidowaniem decyzji o opuszczeniu Unii Europejskiej.

"Drzwi do UE zawsze są otwarte - może pomyśleć o tym ponownie" - powiedział Roth w telewizji publicznej ARD. Zapytany, czy miał na myśli drugie referendum, odpowiedział: "dokładnie tak".

Podobnie jak Maas, Roth podkreślił, że potrzebne jest jasne stanowisko Londynu i dodał: "jesteśmy gotowi do negocjacji".

>>> Czytaj też: Loty na Wyspy Brytyjskie będą rzadsze. A to znaczy, że droższe