Resort pracy ostrzega Polaków pracujących na Wyspach: W razie brexitu bez umowy wasza karta EKUZ straci moc w UE

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
1 marca 2019, 21:29
Brexit
Brexit/ShutterStock
Wiceszefowie polskiego Ministerstwa ds. Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ostrzegli w piątek w Londynie, że w razie brexitu bez porozumienia Polacy pracujący w Wielkiej Brytanii będą potrzebowali ubezpieczenia na podróż do krajów UE, w tym do Polski.

Przypomnieli, że Polacy ci nie będą objęci Europejską Kartą Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ).

Na konferencji prasowej w ambasadzie RP w Londynie wiceministrowie Kazimierz Kuberski i Marcin Zieleniecki tłumaczyli, że w razie opuszczenia Wspólnoty przez Zjednoczone Królewstwo bez porozumienia przestanie obowiązywać obecny system EKUZ, na mocy którego Polacy pracujący i płacący składki w Wielkiej Brytanii mają prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej na terenie całej Unii Europejskiej na koszt brytyjskiej służby zdrowia (NHS).

Zieleniecki podkreślił, że w takim scenariuszu, "jeśli nie pojawi się stosowna regulacja czy specjalne rozporządzenie unijne (...), to nie będzie podstawy do tego, aby instytucja brytyjska sfinansowała koszty opieki zdrowotnej: zarówno obywatela polskiego tu pracującego, jak również obywatela brytyjskiego wyjeżdżającego do innego kraju członkowskiego UE".

Jak zaznaczył, w efekcie "będzie potrzeba wykupienia na czas dwutygodniowego czy tygodniowego wyjazdu komercyjnego ubezpieczenia zdrowotnego, które po prostu zapewni finansowanie takich świadczeń", podobnie jak jest obecnie w przypadku podróży do krajów, które nie są członkami Wspólnoty.

Jednocześnie tłumaczył, że niczego nie zmienia fakt, że Polacy pracujący w Wielkiej Brytanii pozostają mimo brexitu obywatelami Unii Europejskiej, bo w przypadku dostępu do opieki zdrowotnej "nie decyduje kryterium obywatelstwa (osoby ubezpieczonej), a kryterium przynależności do odpowiedniego systemu: jak pracujemy w Wielkiej Brytanii, to jesteśmy objęci brytyjskim systemem".

Wiceministrowie przyjechali do Londynu w związku z zaplanowanymi spotkaniami z przedstawicielami polskiej społeczności na Wyspach, w trakcie których będą informowali o możliwych konsekwencjach brexitu dla sytuacji prawnej Polaków mieszkających na Wyspach. W piątek spotkają się z Polakami w Polish Millenium House w Birmingham; w sobotę w Klubie Orła Białego na Balham w południowym Londynie, a w niedzielę w Belfaście w Irlandii Północnej.

"Sytuacja jest dynamiczna, ale w obecnej sytuacji prawnej najbardziej prawdopodobne wydaje się, że 30 marca Wielka Brytania opuści Unię Europejską bez umowy, czyli tzw. wersja twardego Brexitu. W tej sytuacji zrodzi się wiele konsekwencji dla naszych rodaków, którzy mieszkają i pracują w Wielkiej Brytanii, a część z nich zamierza wrócić i ich także będą te kwestie dotyczyły" - ostrzegał Kuberski.

Jak zaznaczał, polski rząd pracuje nad tym, aby "te negatywne skutki (...) zminimalizować lub naprawić", ale przyznał, że "Polacy - zarówno w kraju jak i mieszkający tutaj - zgłaszają się zaniepokojeni do resortu" ze swoimi pytaniami.

Kuberski tłumaczył, że resort rodziny, pracy i polityki społecznej uruchomił na swojej stronie internetowej podserwis dotyczący konsekwencji brexitu, a podobne informacje można znaleźć także m.in. na stronie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Dopytywany o możliwe wsparcie dla osób decydujących się na powrót do kraju, wiceminister przyznał, że "nie ma w tej chwili jakiegoś specjalnego rozwiązania", ale zaznaczył, że istnieje już szereg uproszczeń, np. pozwalających na "poduszkę czasową" po powrocie przez otrzymywanie zasiłku na czas szukania nowej pracy, a także ubieganie się o bezzwrotne dofinansowanie pozwalające na założenie działalności gospodarczej.

Z kolei Zieleniecki wskazał m.in. na "rekordowo niskie bezrobocie, bardzo szybko rosnące płace (...) i preferencje w zakresie podlegania ubezpieczeniu społecznemu", które - jak zaznaczył - są "niekoniecznie związane z samą akcją brexitową, ale wynikają z szeregu działań, jakie rząd podejmował w ostatnim czasie i z dobrej kondycji gospodarki".

Polacy stanowią w Wielkiej Brytanii najliczniejszą grupę narodowościową. Ostatnie dane brytyjskiego urzędu statystycznego szacowały ich liczbę na około miliona osób.

W czwartek brytyjski Urząd Statystyczny (ONS) opublikował także nowe wyliczenia, według których w ciągu ostatnich 12 miesięcy z Wielkiej Brytanii wyjechało minimalnie więcej obywateli z państw Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski, niż do niej przyjechało, przełamując trwający od akcesji do UE w 2004 roku trend imigracji do kraju.

Wielka Brytania powinna opuścić Unię Europejską o północy z 29 na 30 marca br.

>>> Czytaj też: Wiceszefowa brytyjskiego MSW: Chcemy, żeby po brexicie Polacy zostali na Wyspach

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj