Weber w PE: Działania PiS mogą prowadzić do polexitu [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
6 marca 2019, 08:32
Parlament Europejski
Parlament Europejski/ShutterStock
Następne dni będą ostatnią szansa dla Fideszu Viktora Orbana, by pokazać, że chce być częścią naszej rodziny politycznej - mówi w wywiadzie dla PAP szef grupy Europejskiej Partii Ludowej (EPL) w PE Manfred Weber (CSU). Uznał też, że działania PiS mogą prowadzić do polexitu.

Niemiecki chadek, który jest kandydatem EPL na kolejnego przewodniczącego Komisji Europejskiej, będzie w ramach swojej kampanii wyborczej w czwartek i piątek w Polsce. W rozmowie z PAP mówi o europejskiej polityce obronnej, migracji, oraz dlaczego jest przeciw Nord Stream 2.

M.W.: Kroki Fideszu, Viktora Orbana w ciągu ostatnich dni to obciążenie dla nas. 20 marca, na zgromadzeniu ogólnym EPL, sprawa Fideszu będzie na agendzie.

M.W.: Jestem osobą, która buduje mosty, ale z drugiej strony nie można się godzić na wszystko. Sytuacja Centralnego Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego (placówka przeniosła się z Budapesztu do Wiednia wskutek polityki Orbana – PAP), jest absurdalna. W UE mamy podstawową zasadę wolności nauki. Będziemy starali się do końca, do 20 marca, starać się rozwiązywać problemy. Wszystko zależy od postawy Budapesztu, Fideszu. Oni muszą przesłać sygnał, że chcą zostać w EPL.

Dla mnie ważne jest, żeby wszystkie te kroki, dyskusje były prowadzone na podstawie naszych chrześcijańsko-demokratycznych wartości. To podejście jest czymś, co nas jednoczy. Musimy potwierdzić, że pracujemy na podstawie tych wartości chrześcijańsko-demokratycznych.

M.W.: Europejska Partia Ludowa jest za przyszłością Europy, pracujemy nad ideami, które mają wzmocnić UE. Nie posługujemy się strachem, nienawiścią wobec kogoś. Ojcowie założyciele EPL zawsze opowiadali się za współpracą i kompromisem. Ale do tego trzeba gotowości z obu stron. Musze powiedzieć, że teraz nie widzę gotowości do kompromisu ze strony Fideszu, czy Viktora Orbana. Następne dni będą ostatnią szansą dla Fideszu, żeby pokazać gotowość, że są częścią rodziny, w której zawierane są kompromisy i chcą wnosić swój wkład do tego sposobu myślenia. Na 20 marca wszystkie opcje są na stole.

M.W.: Moje przesłanie jest takie: członkowie grupy są ważni, ale wartości są jeszcze ważniejsze. Chodzi o wspólne zrozumienie, co znaczy demokratyczne podejście. To dla nas kluczowe. W tej chwili nie ma dyskusji w EPL, żeby rozszerzyć naszą rodzinę polityczną. Naszym partnerem w Polsce jest PO i PSL, które należą do Europejskiej Partii Ludowej. Bardzo się cieszę z powołania mocnej Koalicji Europejskiej. To tworzy jasny wybór, czy kraj pójdzie w długiej perspektywie w kierunku polexitu, czy nie. Z tej perspektywy dobrze, że Platforma stworzyła koalicję, która opowiada się za proeuropejską Polską.

M.W. Antybrukselska atmosfera, atmosfera przeciw współpracy w ramach UE jest czymś niepokojącym. Musimy powiedzieć ludziom, że tylko razem możemy odnosić sukcesy, rozwiązywać nasze problemy. Wielkimi wyzwaniami, które przed nami stoją, np. dotyczącymi obrony, Rosji, traktatu INF, fake newsów możemy się zająć jedynie razem. Musimy wzmacniać instytucje na poziomie europejskim, bo to konieczne narzędzie do znajdywania rozwiązań. Musimy chronić naszego dorobku i Platforma, nasz partner to robi.

M.W. Po pierwsze doceniam to, że Polska wypełnia NATO-wski próg 2 proc. PKB wydatków na obronność. Polska to jeden z pozytywnych przykładów, krajów które dużo inwestują zwiększając możliwości obronne. To wzór dla innych państw europejskich. Po drugie dla nas w EPL jest całkowicie jasne, że NATO to fundament naszego bezpieczeństwa. Nie może być co do tego żadnych wątpliwości. Podzielamy wartości z naszymi amerykańskimi przyjaciółmi, takie jak demokracja, wolność, przywiązanie do praworządności.

Europejski filar obronny jest czymś dodatkowym, ale czymś bardzo potrzebnym. Widzimy nowe zagrożenia związanie z technologią, cyberatakami. Jest również kwestia efektywności, bo możemy wydać pieniądze podatników w znacznie bardziej efektywny sposób, jeśli połączymy nasze wysiłki. Zaproponujemy, żeby w ciągu pięciu lat powstała wspólna agencja ds. zwalczania cyberzagrożeń, żeby pokazać, że Europa razem, może bronić infrastruktury internetowej.

M.W.: Jest oczywiste, że Nord Stream 2 jest projektem politycznym, a nie tylko biznesowym, dlatego jestem jego przeciwnikiem. Powinniśmy bardziej uniezależnić się od rosyjskiego gazu. To jest kierunek, który powinniśmy obrać. Dywersyfikacja jeśli chodzi o nasze źródła dostaw powinna być kierunkiem, a nie uzależnianie się bardziej od Rosji.

Pamiętając o tym, że jedną z postaci związanych z projektem Nord Stream 2 jest Gerhard Schroeder (b. socjaldemokratyczny kanclerz Niemiec - PAP), jasno widzimy, że to projekt polityczny. Minimum, jakiego bym teraz oczekiwał, to byśmy po przyjęciu dyrektywy gazowej usiedli jeszcze raz na poziomie europejskim, zwłaszcza w gronie krajów najbardziej zainteresowanych: Polski, państw bałtyckich, Dani, Finlandii, Szwecji i przedyskutowali razem ten problem. To nie jest krajowy projekt Niemiec. To europejski projekt i trzeba włączyć w proces podejmowania decyzji w jego sprawie inne państwa członkowskie.

M.W.: Warunkiem wstępnym w sprawie rozwiązania problemu migracji jest silna i bardzo konkretna ochrona granic. Musimy pokazać, że jako politycy jesteśmy w stanie gwarantować, kto znajduje się na europejskiej ziemi. Po drugie musi być jasne, że problem migracji nie dotyczy tylko krajów takich jak Grecja, Włochy, czy Hiszpania. To jest problem nas wszystkich. Jako Europejczycy musimy odpowiedzieć na niego razem.

Podobają mi się pomysły przedstawiane przez Sebastiana Kurza (kanclerza Austrii - PAP) w czasie austriackiej prezydencji. Przedstawił wówczas koncepcję elastycznej solidarności. Przedyskutujmy, jak to zrobić, ale zasada, że każdy musi się włączyć w rozwiązywanie problemu, poprzez różne działania, jest jasna, bo to wyzwanie europejskie.

M.W.: Sądzę, że powinniśmy rozwiązywać problemy wspólnie, a nie zmuszać państwa członkowskie do jakichś działań.

Rozmawiał w Brukseli Krzysztof Strzępka

>>> Czytaj też: Prezes WB Electronics: Postępowanie skierowane wyłącznie do PGZ służy eliminacji konkurencji [WYWIAD]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj