Pesa ma nowy kontrakt zagraniczny. Czy umowa z czeskim przewoźnikiem pozwoli wyjść firmie na plus?

Pociąg Elf.eu dla czeskiego przewoźnika RegioJet. Źródło: materiały prasowe Pesy
Pociąg Elf.eu dla czeskiego przewoźnika RegioJet. Źródło: materiały prasowe Pesy/Media
Pesa wraca na rynek czeski. Firma podpisała umowę na siedem elektrycznych pociągów dla prywatnego przewoźnika RegioJet.
4168071-pociag-elf-eu-dla-regiojet.jpg
Pociąg Elf.eu dla RegioJet. Źródło: PESA

Przejęta w zeszłym przez Pesa znowu zamierza podbijać zagraniczne rynki. Dziś podpisała nowy kontrakt dla Czech. Jeździ tu już 31 spalinowych pociągów Link, które dostarczono w latach 2011 – 2014. Teraz za południową granicę trafią także elektryczne pociągi z Bydgoszczy. Siedem składów Elf.eu zamówił czeski prywatny przewoźnik Wartość kontraktu to 84 mln zł, a wszystkie pociągi muszą być dostarczone do grudnia 2021 roku.

potrzebuje nowych składów, bo niedawno wygrała przetarg na obsługę na trzech lokalnych liniach w regionie Usti. Kupione przez czeskiego przewoźnika składy to pierwsze pociągi z Pesy, które będą dostosowane do prądu zmiennego 25 lub 15 kV, a także prądu stałego o napięciu trzech kilowoltów. Będą wyposażone w klimatyzację i bezprzewodowy internet. W środku podróżni będą mieli także do dyspozycji uchwyty dla rowerów, miejsce na wózki inwalidzkie, automaty biletowe a także pojemniki umożliwiające segregację śmieci.

4168055-pociag-elf-eu-dla-regiojet.jpg
Pociąg Elf.eu dla RegioJet. Źródło: PESA

Jednocześnie Pesa w tym roku musi doprowadzić do końca inny ważny zagraniczny kontrakt – na dostawę 72 pociągów dla . To zamówienie, które ma spore opóźnienie. Jak jednak zapewnia prezes Pesy Krzysztof Sędzikowski, udało się już porozumieć w kwestii kar. Zamiast kilkuset mln zł, co początkowo groziło firmie, producent zapłaci kilkadziesiąt mln zł kary. Nie podaje jednak szczegółów w tej sprawie.

Jednocześnie szef Pesy zapowiada, że w tym roku firma, która w ostatnich trzech latach miała duże problemy finansowe, powinna wyjść na plus. Sposobem na to ma być zmiana taktyki rynkowej. Producent taboru nie rzuca się, jak dawniej, na wszystkie kontrakty, tylko starannie je selekcjonuje i nie zgłasza zbyt niskich cen.

W ostatnim czasie pewien rozgłos zyskała sprawa wielkiego przetargu na 213 tramwajów dla Warszawy, w którym Pesa zaproponowała cenę o pół miliarda wyższą niż koreański Hyundai. >>> Czytaj więcej 

>>> Czytaj też: PESA uzyskała niemiecką i polską homologację dla pojazdów LINK 600-20

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Krzysztof Śmietana
Krzysztof Śmietana
Dziennikarz w DGP. Pisze głównie o transporcie, dużych inwestycjach publicznych, branży budowlanej a czasem także o motoryzacji
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPesa ma nowy kontrakt zagraniczny. Czy umowa z czeskim przewoźnikiem pozwoli wyjść firmie na plus? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj