"Wiedomosti": łagodny transfer władzy w Rosji jest niemożliwy. Na Kremlu trwa walka grup

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 marca 2019, 09:40
Sytuacja wewnętrzna w Rosji - rywalizacja różnych interesów i grup wokół Władimira Putina - uniemożliwia raczej transfer władzy na wzór Kazachstanu, gdzie prezydent Nursułtan Nazarbajew rezygnuje, lecz nadal kontroluje procesy polityczne - piszą "Wiedomosti".

Nazarbajew "będzie kontrolować procesy polityczne w kraju, dopóki jest żywy i zdolny do działania" - powiedział "Wiedomostiom" politolog Arkadij Dubnow.

Jego zdaniem realizacja w Rosji podobnego sposobu przekazania władzy wymagałaby od prezydenta Władimira Putina "nieco innej wizji" swojej roli w świecie. "Nasz przywódca widzi siebie gdzieś na niebie, jest człowiekiem-misją" - uważa Dubnow. Dodaje, że w Rosji prezydenta otacza " jak tylko wszyscy się dowiedzą, że on jest gotów odejść".

"Jeśli w Rosji będzie taki sam scenariusz, jak w Kazachstanie, to na drugi dzień po tym, jak Putin o tym ogłosi, zacznie się rozróba" - mówi Dubnow. W Kazachstanie w odróżnieniu od Rosji nie ma takiej liczby klanów, wszyscy są "obłaskawieni" i nikt niczego nie straci, jeśli będzie się słuchać Nazarbajewa - prognozuje ekspert.

Dziennik "Kommiersant" zauważa, że Kazachstan jest jedynym na razie krajem byłego ZSRR, "gdzie zbudowano taki model dożywotniej władzy jednego człowieka, w którym nie jest już ważne, kto zajmuje fotel prezydenta". Zdaniem gazety "przykład może okazać się zaraźliwy".

Źródło "Kommiersanta" zbliżone do władz Rosji powiedziało, że Moskwa zawsze z wielkim zainteresowaniem obserwowała budowę centralistycznego systemu władzy w Kazachstanie za rządów Nazarbajewa, bowiem "ważne jest, by zobaczyć, jak dokonuje się tam transfer władzy".

"Teraz Kreml może obserwować testowanie modelu kazachskiego, którego istota polega na utrzymaniu nie stanowiska, a władzy" - podsumowuje "Kommiersant". Zauważa także, że w konstytucji Rosji znajduje się zapis o stanowisku przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa kraju; zgodnie z tradycją zajmuje je prezydent.

Nazarbajew, rządzący Kazachstanem od niemal 30 lat, poinformował we wtorek, że rezygnuje z urzędu prezydenta. Pełnienie obowiązków szefa państwa powierzył przewodniczącemu Senatu Kasym-Żomartowi Tokajewowi, który w środę został zaprzysiężony na prezydenta. Nazarbajew pozostał szefem Rady Bezpieczeństwa, dysponującym ogromnymi kompetencjami.

Z Moskwy Anna Wróbel

>>> Polecamy: Kontrolowany transfer władzy. Kazachski Łukaszenka rezygnuje z prezydentury

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj