Wenezuela: Policja użyła gazu łzawiącego, by rozpędzić demonstrantów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 marca 2019, 21:11
Wenezuelskie siły rządowe rozpędziły w sobotę używając gazu łzawiącego manifestantów w stołecznym Caracas, którzy chcieli protestować przeciwko przerwom w dostawach prądu. Elektryczności brakuje w kraju regularnie od początku marca.

Według AFP protestujący chcieli zgromadzić się na zachodzie stolicy.

Caracas i wiele innych dużych wenezuelskich miast pogrążyły się w ciemnościach w piątek wieczorem w rezultacie kolejnej przerwy w dostawach prądu. W sobotę nadal w części z nich brakuje elektryczności.

Jest to już trzecia tego rodzaju awaria w przeciągu niecałego miesiąca. Poprzednie sparaliżowały kraj w 7-14 i 25-28 marca, unieruchamiając m.in. publiczny transport, pozbawiając mieszkańców telefonów i internetu oraz wymuszając zamknięcie większości sklepów, urzędów i firm.

Rząd lewicowego prezydenta Nicolasa Maduro ogłosił, że przyczyną przerw w dostawach prądu jest sabotaż w największej wenezuelskiej elektrowni wodnej w Guri. Jego następstwem miał być pożar w tej elektrowni.

W kraju trwa stan faktycznej dwuwładzy, pogłębia się najpoważniejszy kryzys polityczny i gospodarczy w jego historii. Wenezuelska gospodarka znajduje się w zastoju, waluta nie ma praktycznie żadnej wartości, a w sklepach brakuje wszystkiego. (PAP)

ulb/ ap/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj