Niemieckie media: nacjonalistyczna frakcja w PE ma małe szanse na powodzenie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 kwietnia 2019, 11:40
Matteo Salvini
Matteo Salvini/ShutterStock
Niemieckie media nie dają we wtorek dużych szans na powodzenie nacjonalistycznej frakcji w europarlamencie, której powstanie zapowiedzieli w Mediolanie przedstawiciele czterech europejskich partii z szefem włoskiej Ligi Matteo Salvinim na czele.

"Czy faktycznie dojdzie do powstania nowej frakcji jest kwestią wątpliwą. Obecnie europejscy . Mają bardzo różne interesy i postawy, np. jeśli chodzi o politykę gospodarczą czy stosunek do Rosji" - zauważa berliński dziennik "Tagesspiegel".

Nie jest też wyjaśniona sprawa Nie wiadomo, czy niemiecka Alternatywa dla Niemiec (AfD), której współprzewodniczący Joerg Meuthen był obecny na spotkaniu w Mediolanie, chciałaby być w jednym klubie z radykalnie prawicowym francuskim Zjednoczeniem Narodowym (RN). Dotychczas taką ewentualność odrzucano.

Lewicowo-liberalny "Sueddeutsche Zeitung" stara się uzasadnić prognozowane przez siebie fiasko ogłoszonego projektu samą naturą nacjonalizmu.

"Nacjonaliści dbają tylko o dobro swojej własnej ojczyzny: swojej kultury, swojego języka, swoich pieniędzy i swoich politycznych gwiazd" - wymienia monachijski dziennik. "Slogan włoskiej Ligi (Salviniego - PAP) brzmi: +Przede wszystkim Włosi+. Tymczasem większość prawicowców w reszcie Europy jest oburzona, jak lekkomyślnie rząd w Rzymie - który Salvini kształtuje - zadłuża kraj. Jak to pogodzić?" - pyta retorycznie "SZ", dodając, że jedyne, co łączy tę "międzynarodówkę, to chęć izolacji".

Konserwatywny "Frankfurter Allgemeine Zeitung" przypomina z kolei, że inicjatywa Salviniego nie jest pierwszą próbą połączenia nacjonalistycznych, eurosceptycznych partii na poziomie UE. Dostrzega w tym działaniu nie tylko interes polityczny, ale też ekonomiczny: żeby założyć frakcję, która dostaje dotacje od PE, należy zebrać 25 posłów z co najmniej siedmiu krajów.

"Prawica może liczyć na dużo głosów w nadchodzących wyborach. Wśród euroentuzjastów panuje niepokój. Ale najwyraźniej umiędzynarodowienie nie jest nacjonalistom w smak" - pisze "FAZ". "Ani Francuzka Marine Le Pen, ani Austriak Heinz-Christian Strache, ani Holender Geert Wilders nie chcieli brać udziału w przedstawieniu Salviniego" - konkluduje.

W poniedziałek, pod hasłem "Ku Europie zdrowego rozsądku", odbyło się w Mediolanie spotkanie czterech partii zamierzających utworzyć w nowej kadencji Parlamentu Europejskiego wspólną frakcję. Obecni byli: szef Ligi Salvini, Meuthen z AfD, Olli Kotro z partii Finowie i Anders Vistisen z Duńskiej Partii Ludowej.

>>> Polecamy: Prawo kontra poniatija. Tak Kreml gra w Polsce z Interpolem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj