"Czy faktycznie dojdzie do powstania nowej frakcji jest kwestią wątpliwą. Obecnie europejscy prawicowi populiści są rozsiani w PE po trzech różnych klubach parlamentarnych. Mają bardzo różne interesy i postawy, np. jeśli chodzi o politykę gospodarczą czy stosunek do Rosji" - zauważa berliński dziennik "Tagesspiegel".

Nie jest też wyjaśniona sprawa przywództwa potencjalnej frakcji. Nie wiadomo, czy niemiecka Alternatywa dla Niemiec (AfD), której współprzewodniczący Joerg Meuthen był obecny na spotkaniu w Mediolanie, chciałaby być w jednym klubie z radykalnie prawicowym francuskim Zjednoczeniem Narodowym (RN). Dotychczas taką ewentualność odrzucano.

Lewicowo-liberalny "Sueddeutsche Zeitung" stara się uzasadnić prognozowane przez siebie fiasko ogłoszonego projektu samą naturą nacjonalizmu.

Reklama

"Nacjonaliści dbają tylko o dobro swojej własnej ojczyzny: swojej kultury, swojego języka, swoich pieniędzy i swoich politycznych gwiazd" - wymienia monachijski dziennik. "Slogan włoskiej Ligi (Salviniego - PAP) brzmi: +Przede wszystkim Włosi+. Tymczasem większość prawicowców w reszcie Europy jest oburzona, jak lekkomyślnie rząd w Rzymie - który Salvini kształtuje - zadłuża kraj. Jak to pogodzić?" - pyta retorycznie "SZ", dodając, że jedyne, co łączy tę "międzynarodówkę, to chęć izolacji".

Konserwatywny "Frankfurter Allgemeine Zeitung" przypomina z kolei, że inicjatywa Salviniego nie jest pierwszą próbą połączenia nacjonalistycznych, eurosceptycznych partii na poziomie UE. Dostrzega w tym działaniu nie tylko interes polityczny, ale też ekonomiczny: żeby założyć frakcję, która dostaje dotacje od PE, należy zebrać 25 posłów z co najmniej siedmiu krajów.

"Prawica może liczyć na dużo głosów w nadchodzących wyborach. Wśród euroentuzjastów panuje niepokój. Ale najwyraźniej umiędzynarodowienie nie jest nacjonalistom w smak" - pisze "FAZ". "Ani Francuzka Marine Le Pen, ani Austriak Heinz-Christian Strache, ani Holender Geert Wilders nie chcieli brać udziału w przedstawieniu Salviniego" - konkluduje.

W poniedziałek, pod hasłem "Ku Europie zdrowego rozsądku", odbyło się w Mediolanie spotkanie czterech partii zamierzających utworzyć w nowej kadencji Parlamentu Europejskiego wspólną frakcję. Obecni byli: szef Ligi Salvini, Meuthen z AfD, Olli Kotro z partii Finowie i Anders Vistisen z Duńskiej Partii Ludowej.

>>> Polecamy: Prawo kontra poniatija. Tak Kreml gra w Polsce z Interpolem