Przełom w relacjach UE z Chinami ws. handlu. Pekin nie będzie zmuszał do dzielenia się know-how

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 kwietnia 2019, 21:57
Chiny
Chiny/ShutterStock
Chiński premier Li Keqiang obiecał we wtorek UE, że Pekin nie będzie już zmuszał zagranicznych firm działających w Chinach do dzielenia się know-how i wyraził gotowość do omówienia nowych globalnych zasad handlu w sprawie subsydiów przemysłowych.

We wtorek w Brukseli odbył się szczyt . „Europejskie firmy będą cieszyć się równym traktowaniem” - podkreślił Li na konferencji prasowej, proponując stworzenie mechanizmu rozstrzygania sporów w celu rozpatrywania skarg. Szef Rady Europejskiej mówił na konferencji o przełomie w relacjach UE z Państwem Środka.

We wspólnym oświadczeniu dwie potęgi handlowe stwierdziły, że uznają swoją odpowiedzialność za budowę otwartej, globalnej gospodarki opartej na zasadach multilateralnych.

Zgoda Chin na siedmiostronicowy komunikat nastąpiła po miesiącach intensywnej europejskiej dyplomacji, w której tle toczyły się chińsko-amerykańskie rozmowy handlowe. Agencja Reutera przypomina też o oświadczeniu francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona, który wskazywał, że w relacjach z Pekinem należy „skończyć z naiwnością”.

Media informują, że wiele europejskich rządów odczuwa frustrację, bo Chiny nie dotrzymują obietnicy otwarcia różnych sektorów swojej gospodarki dla zagranicznych przedsiębiorstw.

Wspólne oświadczenie mówi też o tym, że UE i Chiny będą współpracować przy reformie Światowej Organizacji Handlu (WTO) i zintensyfikują rozmowy na temat zasad regulujących subsydia przemysłowe. Chiny subsydiują różne gałęzi swojego przemysłu, co sprawia, że często chińskie firmy są bardziej konkurencyjne niż europejskie.

„To przełom. Po raz pierwszy Chiny zgodziły się na współpracę z Europą w sprawie tego kluczowego priorytetu dla reformy WTO” - powiedział Tusk.

Obie strony zgodziły się dodatkowo, że nie powinno być przymusowego transferu technologii jako warunku inwestycji. Reuters informuje, że zachodnie rządy od dawna skarżyły się, iż ich firmy są zmuszane do przekazywania technologicznego know-how chińskim partnerom w joint venture, urzędnikom lub organom regulacyjnym; strona chińska czyni z tego warunek prowadzenia działalności w Chinach. Pojawiały się zarzuty, że technologie te są później kopiowane przez chińskie firmy.

Li uda się teraz do Chorwacji na kolejny szczyt europejski, zaplanowany na czwartek i piątek, tym razem z państwami Europy Środkowej i Wschodniej, z których 11 to członkowie UE.

>>> Czytaj też: Putin zarysował plan rozwoju Arktyki. "Zapraszamy zainteresowanych kolegów"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj