Dera powiedział na antenie Polsat News, że prezydent USA został zaproszony do Polski na . "Po cichu liczymy, są pewne takie sygnały, na razie nieoficjalne, że możemy liczyć na tę wizytę".
Zaznaczył, że decyzję w tej sprawie podejmie administracja waszyngtońska z niedługim wyprzedzeniem. "Tak 1,5-2 miesiące przed wizytą, więc musimy jeszcze chwileczkę poczekać, ale na razie są takie dosyć miłe sygnały, że można się spodziewać wizyty pana prezydenta Trumpa 1 września w Polsce" - podkreślił prezydencki minister.
"My, jako strona zapraszająca mamy sygnały, że ta wizyta może dojść do skutku, bo czasami jest tak, że ktoś kogoś zaprasza, ale z góry już wiadomo, że kogoś nie będzie, bo takie sygnały są puszczane, tu są odwrotne sygnały puszczane" - zdradził prezydencki minister.
Podkreślił jednocześnie, że "decyzji jeszcze nie ma".
>>> Czytaj też: Doradczyni Trumpa odwiedziła Moskwę. USA nie chciały rozgłosu
