Nowe technologie napędzają populizm. Bzdura robi coraz większą karierę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 kwietnia 2019, 08:55
Polityka
Polityka/ShutterStock
Ile kitu można wcisnąć? Jeden z kandydatów w ostatnich wyborach na prezydenta Gdańska postanowił udowodnić, że całkiem sporo. „Obronię Gdańsk przed dyktatem eurokomuny i inwazją imigrantów.

Nie będą Niemcy i Żydzi uczyć nas historii, nie będą zboczeńcy wychowywać naszych dzieci. (...) Miasto, po pierwsze, dla mieszkańców, nie tylko dla obcych spekulantów i deweloperów, przywrócę Gdańsk gdańszczanom i Rzeczpospolitej. Wiara katolicka, tradycyjna rodzina będą tu bezpieczne” – mówił Grzegorz Braun w wyborczym spocie. Każde z cytowanych zdań jest albo jawną manipulacją, albo sugeruje nieprawdziwy stan rzeczy.

„Dyktat eurokomuny”? Wolnego. UE ma olbrzymie kompetencje, ale to państwa narodowe mają decydujący głos, nie Bruksela. „Inwazja imigrantów”? Mowa o polskim, a nie włoskim albo greckim mieście portowym. Nikt Gdańska nie najechał i nie chce najeżdżać. Mieszka w nim ok. 50 tys. imigrantów, ale to osoby pracujące, nie dżihadyści. „Żydzi i Niemcy” chcą uczyć nas historii? Nawet jeśli chcieliby to robić Marsjanie, to podstawę programową opracowuje Ministerstwo Edukacji Narodowej, a nie prezydenci miast. „Wiara katolicka i tradycyjna rodzina” są w Gdańsku zagrożone? To ci dopiero. Katolik może swobodnie praktykować tu wiarę, a rodzina ma się lepiej niż w innych miastach Polski – zwłaszcza jeśli mierzyć to liczbą rodzących się dzieci. Współczynnik dzietności w tym mieście jest jednym z najwyższych w kraju.

To, że akurat politycy potrafią wciskać kit, nie dziwi. Możliwe, że się już nawet do tego przyzwyczailiśmy. Problem w tym, że wciskanie kitu – to odgórne: przez polityków – wyborcom, media – odbiorcom i korporacje – konsumentom, i to oddolne: przez zwykłych Kowalskich zwykłym Nowakom – staje się coraz skuteczniejsze.

Karierę bzdury zaczęli już nawet badać naukowcy.

Źródło: MAGAZYN DGP
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Sebastian Stodolak
Sebastian Stodolak

Publicysta ekonomiczny Dziennika Gazety Prawnej, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute, absolwent filozofii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Podyplomowego Studium Systemu Finansowego i Polityki Monetarnej PAN. W przeszłości jego artykuły ukazywały się na łamach tygodników „Wprost” oraz „Newsweek”. Zdobywca wyróżnienia w XV edycji konkursu im. Władysława Grabskiego za pracę z dziedziny polityki pieniężnej. W 2017 r. został laureatem  Nagrody Centrum im. Adama Smitha im. Krzysztofa Dzierżawskiego za „promowanie wolności i zdrowego rozsądku.” Poza pracą dziennikarską, jest także wokalistą heavymetalowego zespołu Scream Maker, z którym wydał 5 płyt i zagrał ponad 400 koncertów, w tym 6 tras w Chinach.  

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAtom mógłby zatrzymać zmiany klimatyczne. Dlaczego jest sabotowany od lat 70. XX wieku? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj